przede wszystkim to zaden samuraj walczacy mieczem nie uzywal go jak kendoka :P kendo to zabawa :P
po drugie, w czasie walki samurajow, mistrzow a nie miesa armatniego, do kontaktu mieczy dochodzilo duzo zadziej niz sie ludziom wydaje, czesto po prostu wygrywal szybszy, lepiej unikajacy i zlazacy z linii
ciosu, lepiej kontrujacy i tyle ...
co do parowania plazem czy ostrzem w europejskiej szermierce, problem jest jeden, taki ,ze rekonstrukcje mieczy filmowe i te dzis uzywane maja malo wspolnego z prawdziwymi mieczami bo:
wiekszosc mieczy nie byla na calej dlugosci ostrza ostra, rejon tuz nad "poprzeczka" byl tepy, szczegolnie meicze dwureczne, musialy wrecz takie byc i umozliwialy zlapanie w tym miejscu miecza .. uchwyt za sama rekojesc byl niemzliwy bo masa miecza powodowala ze zostalby on wyrwany z rak rycerza w momencie uderzenia w jakakolwiek przeszkode ...
poza tym niech ktokolwiek walczacy mieczem stalowym sprobuje walczyc tak jak mieczem treningowym albo na odwrot, osoby przyzwyczajone do machania ciezkim mieczem zglupiaja biorac w rece drewniany lub jeszcze szybciej zglupiaja uzywajac dzisiejszych treningowych patykow z pianka :P
po prostu ruchy beda za szybkie ... sam sie na tym zlapalem i o ile zabawa prawdziwym i ciezkim mieczem dawala satysfakcje o tyle zabawe lekka, otoczona pianka atrapa byla bezsensowna, walczacy (gdyby owa atrapa byla ostra) stanowilby zagrozenie dla samego siebie ...
czesto ruchy takim udawanym mieczem sa z szybkie, blokuje sie i kontruje zanim przeciwnik zada cios :P <lol> wystawiajac sie wlasciwie na dobicie :P
dlatego miedzy innymi miecze treningowe oklejalo sie tasmami metalowymi czesto :P albo w srodku jakos dociazalo ...