Szacuny
1
Napisanych postów
224
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1877
witam czy wy tez miewacie takie bariery ? chodzi o to ze np; macie zwiekszyc ciezar na klate i tu nagle takie mysli to za duzo nie zwiekszam nie wycisne taka ilosc a prawda jest taka ze sie to wycisnie coz to moze byc ? czyzbym mial cos z glowa
Szacuny
38
Napisanych postów
2551
Wiek
35 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
31384
Cos w tym jest, bo z nastawieniem, ze idziesz na silke ot tak od niechcenia zdzialasz mniej.
Ja ciskam na silke do kumpla, cos sie pogada, motywacja jest (jeszcze).
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
77
ja mam podobnie, ale z siłą ciosu. Obawiam się, że mogę uszkodzić sobie nadgarstek, przedramię ;/ wiem, że to dość dziwne, ale cóż..
a co do ciężarów to w Twoim wypadku kwestia rozsądnego myślenia, bo w końcu kto normalny daje sobie na klatę o np. +30kg~ więcej niż zwykle. A ten psychologiczny aspekt tworzy łańcuch innych obaw związanych z owym ciężarem. To normalne, chyba że będziesz czuł pare w mięśniach to nic innego jak grzać na siłke nie zostaje ;]
Szacuny
1
Napisanych postów
224
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1877
dzieki za rady :] heh mozliwe ze mi to sie wzielo od czasu kiedy przestalem cwiczyc z kumplami cwicze sam i nie mam jak do kogos zagadac a tak zawsze byla jakas motywacja ze strony kumpli i sie nie myslalo o tym i owym :D
Szacuny
19
Napisanych postów
4315
Wiek
33 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
26980
ja tam nie mam tak, nie boje sie o nic, wiem ze technika ok, sile swoja znam i jest git
ostatnie powtorznia sa zayebiste jak juz idzie tak bardzo powoli sztange w góre- to jest fajne uczucie
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
77
motywacja to podstawa, za czasów podstawówki na biegach przy mecie byłem wykonczony, a wraz z dopingowaniem mi, nabieralem coraz wiecej sil, az zdobylem sie na sprint na totalnym wykonczeiu ;]
popros kumpli o pomoc czasem a bedzie git !
Szacuny
8
Napisanych postów
629
Wiek
34 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
5944
no ja tez mam podobnie do tego i tez tak jak Breaker1 z ta sila ciosu czasami sie tez wacham dziwne glupie uczucie ze nadrarstek pojdzie albo ze kciukiem zachacze choc to raczej niemozliwe haha..ale mysle ze lepiej jest miec takie mysli ze cos moze sie nie udac i pokazac sam sobie " musze pokonac ta bariere i zrobic to" niz chodzic napompowanym twierdzic ze wszystko to dla nas bulka z maslem a pozniej sie rozczarowac i zalamac :)
Tak ! Jestem Zbieraczem Sog'ów!
Zaglosuj na mnie,Prosze! =(
Szacuny
11184
Napisanych postów
52125
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
potrzebujesz dobrej motywacja,moze byc ze strony partnera z silowni lub samomobilizacja,krzyjnij sobie przez wyciskaniem,albo wez mp3 muza jkas macna ktora Cie pobudza,albo jkais dopalacz przedtreningowy jak czujesz ze to nie Twoj dzen
Szacuny
8
Napisanych postów
583
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
8439
Niestety też często mam coś takiego. Mam tak wtedy, kiedy powiedzmy przez 3 treningi FBW w jakimś ćwiczeniu nie potrafię zwiększyć obciążenia lub dodać powtórzenia. Wtedy człowiek przestaje wierzyć we własne możliwości, mózg sobie koduje, że i tak postępu nie będzie i jest trudno. Jeśli natomiast coś ruszy, to czasem z treningu na trening troszkę zwiększam obciążenie lub dodaję powtórzenie.
postępy-->większa motywacja-->większa wiara w siebie-->większe postępy
zastój-->niechęć do treningu-->brak wiary w siebie-->brak postępów