Szacuny
0
Napisanych postów
22
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
230
Te czasy wrócą, ale jeszcze trochę trzeba będzie poczekać. Dziś pisali, że obecne dzieci mają szansę być pierwszym pokoleniem od dawna, które będzie żyło krócej od swoich rodziców - ze względu na nadwagę, brak ruchu i niezdrowe odżywianie już od wieku przedszkolnego.
Nadal uważam, że jest wystarczająco wiele zajęć ruchowych dla dzieci, by nie wysyłać je na SW. Nie ma potrzeby dawać im broni do ręki.
Szacuny
0
Napisanych postów
144
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
471
mnie jak by zależało na kasi ei karierze dziecka. To bym go uczył grać w Golfa , Tenisa Piłke nożną :) wile sie nie bedzie przetrenowywał bedzie mial czas na wszystko inne zdrowia nie straci tyle a Kasa bedzie:D heheh
Szacuny
6
Napisanych postów
416
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
8476
Ignatus - sog dobrze prawisz ;D
Lepiej na sali zmarnować niz przed konsola ;)
a zreszta potem bedzie miał te 14-16 lat i sam stwierdzi czy chce sie w to bawić czy nie :P jak nie to zrezygnuje (i bedzie przynajmniej umiał sie obronić) jak dalej bedzie chciał sie w to bawic to bedzie miał takie umiejetności ktore na pewno zapewnia mu przyszłość ;D
szczerze :D ja obijałem kumpli na podwórku :D i załuje ze mnie ktoś na SW nie zapisal wtedy :D bo teraz zamiast 2 lat miałbym juz 10 lat za soba :P a w piłe z kolegami mozna tez pograć treningi nie trwaja cały dzien bez przesady ze te dziecko niby nie moze sie z kumplami bawic ;P
Szacuny
4
Napisanych postów
163
Wiek
50 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
9881
Ja jako ojciec dwójki synów, mam mieszane odczucia, z jednej strony fajnie, trenują ruszają się, spędzają czas z ojcem, tą złą strona medalu może być wzbudzenie agresji, danie umiejętności które dziecko wykorzysta poza ringiem. Tutaj największa rola jest ojca żeby właściwie ich poprowadził, zobaczcie rodziców niektórych sławnych tenisistów, są gwiazdami bo rodzice od małego zmuszali ich do morderczej pracy, sa gwiazdami ale czy sa szczesliwi? w wywiadach różnie o tym mówią... Moim zdaniem w sztukach walki kompromisem jest nauka od małego raczej jakiś chwytanych stylów, ja przynajmniej tak bede robił z moimi synami, boks jako zabawa w domu, a potem wybiorą sami...
Szacuny
4
Napisanych postów
163
Wiek
50 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
9881
Tutaj w tym wypadku może byc odwrotnie, ojciec może (tylko gdybam) mieć parcie na sukces synów, sukces na ringu, za wszelką cenę, to napewno nie powoduje tłumienia agresji, pozatym 6-8 latek nie do końca zrozumie że inaczej powinien zachowywac sie na ringu, podczas treningu a inaczej w zyciu codziennym, może wykorzystac swoje umiejętności w klasie, na podwórku itp, dlatego piszę że mam mieszane odczucia. Wyobraź sobie jak np w piaskownicy odruchowo ładuje lutę bo ktoś zabrał mu samochodzik...
Szacuny
6
Napisanych postów
416
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
8476
Ja znam synka co trenuje od dziecka :) i teraz duzo umi jest spokojny, nie wszczyna problemów a jeszcze nie raz rozdzielał tych co sie bili :D
Ale dobrze mówisz duzo zalezy od tego jak będą go uczyć ;D jeśli dobrze to nie dość ze moze i bedzie mistrzem to jeszcze bedzie ok :) a jak nie to predzej czy pózniej skonczy w pudle :P
Szacuny
6
Napisanych postów
678
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
5910
racja, jesli dziecku sie to podoba to niech trenuje mma moze kiedys beda mistrzami :) ale wszystko zalezy od trenera / ojca. Bo jesli to wzbudz w nich agresje to beda awanturnikami i zle skoncza. Chociaz ja trenuje sw i jestem spokojnym czlowiekiem :D
"Walcz z sercem ale używaj tez głowy"
Zapasy - Stoczonych Walk : 10