A z jakoś ponad miesiąc ćwiczyłem...Może dwa miesiące?i tak ci powiem między nami, ze tego wyciskania na barki nie robiłem na skosie, tylko na w miarę prostej ławce, bo uznałem, że nie ma sensu jeszcze bardziej dowalac w przedni akton w tym treningu...
Obciążenie mi nieco wzrosło na klatce, ale tylko minimalnie-te parę kg więcej, ale klata to był mój problem-i już i tak rusza do przodu ostatnio za sprawą treningu Wodyna.
Na martwym i na przysiadzie spokojnie dołożyłem z 15-20kg obciążenia, ale wtedy mi siła na nogach szła szybciej niż teraz, więc to może tez dlatego.
Co do SW -odradziłbym robienie ich przy tym treningu...poświęć się, wytrzymaj...bo cokolwiek by nie było, przynajmniej[nawet jeżeli bardzo cię korci]będziesz miał po zakończeniu tego treningu pewność, że nie zrobiłeś nic, aby w niego ingerowac i zepsuć ewentualne efekty. Ewentualnie mógłbyś zrobić jakies delikatne aeroby ale niezbyt dużo, żeby się to nie zamieniało w redukcje przypadkiem...
Obciążenie mi nieco wzrosło na klatce, ale tylko minimalnie-te parę kg więcej, ale klata to był mój problem-i już i tak rusza do przodu ostatnio za sprawą treningu Wodyna.
Na martwym i na przysiadzie spokojnie dołożyłem z 15-20kg obciążenia, ale wtedy mi siła na nogach szła szybciej niż teraz, więc to może tez dlatego.
Co do SW -odradziłbym robienie ich przy tym treningu...poświęć się, wytrzymaj...bo cokolwiek by nie było, przynajmniej[nawet jeżeli bardzo cię korci]będziesz miał po zakończeniu tego treningu pewność, że nie zrobiłeś nic, aby w niego ingerowac i zepsuć ewentualne efekty. Ewentualnie mógłbyś zrobić jakies delikatne aeroby ale niezbyt dużo, żeby się to nie zamieniało w redukcje przypadkiem...

Twoje mięśnie właśnie tego ptorzebują-zszokowania ich. Dlatego poleciłem ci trening siłowy-bo to będzie: