smierdza kontuzja...moze i tak, jesli wykonuja je ludzie bez wyobrazni, jezeli zrozumiemy, ze trening nie polega na nakladaniu kosmicznych ciezarow, a umiejetnym pompowaniu miesni przy uzyciu mozliwie malych(nie bede sie zaglebial o co dokladnie chodzi, pompowanie uzyte dla duzego uproszczenia), dodatkowo mamy chociaz za grosz rozumu, to nie istnieje cos takiego jak cwiczenia kontuzjogenne
jest internet, instruktorzy, madrzy bywalcy silowni, wiec wystarczy chciec dowiedziec sie, jak wykonywac dane cwiczenie
niestety, czestym widokiem jest probowanie np martwego ciagu z 50kg, bo z samym gryfem, to jakos nie wypada, za to pozniej co inne wypada i konczy sie kalectwem :P
dla przykladu - unoszenie przed siebie sztangi robie na koncu, w oparciu gornym odcinkiem plecow o drabinki, pelne zablokowanie tulowia i dzieki temu jak na moje potrzeby i sile, wystarczy sam gryf o wadze ok 12kg
Zmieniony przez - nabial w dniu 2009-10-12 22:12:00
jest internet, instruktorzy, madrzy bywalcy silowni, wiec wystarczy chciec dowiedziec sie, jak wykonywac dane cwiczenie
niestety, czestym widokiem jest probowanie np martwego ciagu z 50kg, bo z samym gryfem, to jakos nie wypada, za to pozniej co inne wypada i konczy sie kalectwem :P
dla przykladu - unoszenie przed siebie sztangi robie na koncu, w oparciu gornym odcinkiem plecow o drabinki, pelne zablokowanie tulowia i dzieki temu jak na moje potrzeby i sile, wystarczy sam gryf o wadze ok 12kg
Zmieniony przez - nabial w dniu 2009-10-12 22:12:00
na mnie osobiście działa mała liczba powtórzeń (8-1- powtórzeń)