Po pierwsze istnieją różne typy antybiotyków/hormonów.
Tylko niektóre są w Polsce legalne i dopuszczone do stosowania w hodowlach zwierząt,a co za tym idzie dodawane do paszy lub bezpośrednio zwierzęciu (wykluczone są wszelkiego rodzaju pasze z domieszką hormonów wzrostu, antybiotyków stymulujących wzrost i mączki zwierzęce-rozporządzenie Unii Europejskiej).
Z legalnych antybiotyków,oprócz tych stosowanych w celach leczniczych (korzyści raczej dla wszystkich są wiadome) istnieją również antybiotyki paszowe,które mają na celu oczyszczenie paszy z drobnoustrojów oraz powodują między innymi lepsze ukrwienie przewodu pokarmowego.
Warunki jakie muszą spełniać antybiotyki aby mogły być stosowane w żywieniu zwierząt:
-nie mogą być stosowane w lecznictwie,a zwłaszcza w leczeniu człowieka,
-nie powinny powodować powstawania odpornych szczepów bakterii,
-antybiotyki dodawane do pasz nie powinny się wchłaniać z przewodu pokarmowego, a tym bardziej przechodzić do produktów zwierzęcych, a więc powinny być wydawane w całości z kałem. Zagrożenie wchłaniania jest na ogół wyeliminowane dzięki dużej masie cząsteczkowej antybiotyku.
Dodatkowo antybiotyki stosowane są w niewielkich dawkach,odchodzenie od zalecanych przez producenta norm jest nieopłacalne,ponieważ antybiotyki kosztują sporo pieniędzy,nikt nie rozdaje ich przecież za darmo,ponadto drób to bardzo delikatne zwierzęta (najbardziej czułe na zmiany środowiskowe i zmiany paszy ze wszystkich zwierząt hodowlanych),więc zbyt duże dawki mogłyby mieć przeciwny efekt od zamierzonego(wzrostu produkcji).
A teraz chyba najważniejsza sprawa,która powinna rozwiać wątpliwości większości z was:
-Nawet jeśli zwięrzęciu zostały podane antybiotyki/hormony to istnieje coś takiego jak okres karencji(dla dodatków przechodzących do organizmu ptaka),tzn okres wycofania z dawki pokarmowej na określony czas przed ubojem.
Reasumując:
Wiadomo,że nie każde gospodarstwo/ferma przestrzega zasad i rozporządzeń krajowych/UE dotyczących hodowli i dobrostanu zwierząt(w tym drobiu),wiadomo iż w niektórych są stosowane hormony-promotory wzrostu,ale nie można popadać w paranoje.
Tym bardziej,iż UE bacznie przygląda się problemowi chowu i wprowadza kolejne ograniczenia (np. w 2012 zakaz chowu klatkowego).
Dlatego nie ma co panikować,wracamy do michy
Zmieniony przez - luke88 w dniu 2009-08-14 13:02:30