Od 1 stycznia rozpocząłem redukcję. Ułożyłem sobie dietę i trening - sprawdzone przez specjalistów z forum. Do kwietnia schudłem 12kg (ze 101 do 89). Spodnie już kupowałem 2 rozmiary mniejsze
czułem się też trochę lepiej - przede wszystkim dzieki treningom byłem bardziej "zwinny". Taki tryb życia prowadziłem do początku maja. 15 maja zostałemojcem
no i się zaczęło. Urodziny, chrzciny itp. do tego zacząłem grać w kapeli na weselach(dobre żarcie, alkohol
). Z braku czasu przestałem chodzić na siłke, diete też trafił szlag no i poleciało waże już 94kg
. A najgorsze jest to że nie chce mi się wracać na siłkę. Nie mam na to czasu, żona zajmuje się dzieckiem i nie ma czasu na gotowanie mi obiadów. Nie wiem jak się zmotywować
. Może ktoś też miał taki problem? Prosze o pomoc.
Krzysztof Piekarz

.
?