Po dzisiejszym treningu.
Robiło się lekko, nadzwyczaj lekko, szczególnie, że barki to nie jest moja mocna strona. Miało być 5 serii, zrobiłem 7 - ostatnia max. Tu nic się nie zmieniło od poprzednich pomiarów (ponad 2 miesiące temu). Powoli przyzwyczajam się do tego trybu ćwiczeń. W sumie dzisiaj zrobiłem trochę aerobów - tabata + rowerek. Ładnie daje w kość i o to chodzi :). Jutro martwy. Już nie mogę się doczekać, energia mnie rozpiera. Tyle, że jutro również czas iść do pracy - czyli siłownia dopiero po 19 - prosto z pracy na trening. Dzisiaj 80% maxa udało mi się zrobić do przełamania na 20 razy. Nawet ładnie.
Dieta trzymana.
Plan na jutro - sprawdzić maxa w MC, a 80% maxa zrobić x 10-12.
Robiło się lekko, nadzwyczaj lekko, szczególnie, że barki to nie jest moja mocna strona. Miało być 5 serii, zrobiłem 7 - ostatnia max. Tu nic się nie zmieniło od poprzednich pomiarów (ponad 2 miesiące temu). Powoli przyzwyczajam się do tego trybu ćwiczeń. W sumie dzisiaj zrobiłem trochę aerobów - tabata + rowerek. Ładnie daje w kość i o to chodzi :). Jutro martwy. Już nie mogę się doczekać, energia mnie rozpiera. Tyle, że jutro również czas iść do pracy - czyli siłownia dopiero po 19 - prosto z pracy na trening. Dzisiaj 80% maxa udało mi się zrobić do przełamania na 20 razy. Nawet ładnie.
Dieta trzymana.
Plan na jutro - sprawdzić maxa w MC, a 80% maxa zrobić x 10-12.
Słowo się rzekło, do dzieła.
) moze teraz zrobilbys czysta redukcje a po wakacjach wziął się za