hej E, milo, ze wracasz pelna sil!
Ja przez ten majowy weekend nie odwiedzilem silowni, mialem robote, no i jak konczylem, to juz bylo pozamykane wszystko. Jedynie rowerek dzisiaj "odbebnilem". Jest jedna rzecz na ktorej mi najbardziej zalezy w tym tescie. Mam na mysli to, ze wcale nie trzeba sie katowac ciezkimi treningami, niemilosiernymi dietami, by schudnac. Mysle tu, szczegulnie o tych grubaskach co mowia, "o jezu ja nie dam rady, przeciez to nie dla mnie, nie realne..". Chcial bym wlasnie pokazac tu wszystkim, ze najwazniejsza w tej calej zabawie jest dieta(i wiedza zwiazana z nia).
Jutro sie zwaze, i zobaczymy co po tygodniu "wprowadzajacym" udalo sie osiagnac.
A jeszcze szybko pokaze kolacje..
bialka z ciasta + dwa cale jajka + przyprawy, to wszystko laduje na teflonie(tu akurat grill)
dorzucilem pozostalosci warzyw, a jeszcze jak lezalo na patelni polozylem mega cieniutko pocietego sera
zamykamy i szamamy. najlepsze jest to, ze to jest soczyste, a nie suche
Wartosci : B=40g, T=15g, W=5g