Lemoni, redukcja to dosc trudny okres. Ja juz mialam ich sporo. Mniej kcal, organizm tez sie czasem buntuje i robisz sie rozdrazniona. Hormony tez nieraz szaleja, cykl miesiaczkowy, etc...Nieraz jest po prostu gorszy dzien i nic nam nie wychodzi.
Rozumiem, ze zastoj w chudnieciu jest frustrujacy, ale im wiecej sie stresujemy tym gorzej dla psychika, a ta ma tez wplyw na chudniecie.
Obetnij te kcal, tylko nie obcinaj zbyt duzo, aby metabo nie spowolnic. Bedzie dobrze, laska! Glowa do gory! Ja od dzis zaczynam walke z umartwianiem sie (ktory to juz raz...) i zaczynam cieszyc sie z malych sukcesow, z progresji na treningach, etc... dzis np. Latynos mnie podrywal na silce
Psychika tez moze blokowac chudniecie!
ps: to wejscie na step ze sztanga faktycznie jest fajne. pot sie leje
Rozumiem, ze zastoj w chudnieciu jest frustrujacy, ale im wiecej sie stresujemy tym gorzej dla psychika, a ta ma tez wplyw na chudniecie.
Obetnij te kcal, tylko nie obcinaj zbyt duzo, aby metabo nie spowolnic. Bedzie dobrze, laska! Glowa do gory! Ja od dzis zaczynam walke z umartwianiem sie (ktory to juz raz...) i zaczynam cieszyc sie z malych sukcesow, z progresji na treningach, etc... dzis np. Latynos mnie podrywal na silce
Psychika tez moze blokowac chudniecie!
ps: to wejscie na step ze sztanga faktycznie jest fajne. pot sie leje

ale nie bede za czesto zastepowac tak czy siak...czasami!
) i tak 10 powt a potem kolejna noga jako pierwsza
Znasz mnie, że ja laik jestem stad tego typu pytania
kiedys taka nie bylam!

.


. Tyłek jak J.Lo to ja mam ale nic poza tym z tancerki
az sie chce wiecej robic hehe . U mnie akurat widza ze przytylam i ze to w dol ruszyc nie chce :-/