Szacuny
0
Napisanych postów
27
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
104
Witam, nastał u mnie czas na wycinke (spalanie tluszczu,rzezbe czy jak kto woli) postanowilem robic areoby przy low carbo w domu. Lecz nie wiem co mam kupić STEPPER CZY ROWER? Co lepsze waszym zdaniem (przy okazji mama sobie też popracuje nad sylwetką) Zalezy mi przedewszystkim na zmniejszeniu obwodów w udach i pośladkach (mamie tez) ;] Druga czesc spytania , jaki stteper/rower? Mam do wydania 1000zl.
Z Góry dziekuje .
Szacuny
33
Napisanych postów
5537
Wiek
55 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
47895
malo kto ma wlasny rowerek...
Ja mamie kupilam Kettlera, za ok 700 zl i smiga, az milo.
Nie ma sensu wydawanie zbyt duzej kasy, jesli potem bedzie sie na nim wieszalo bielizne...
Rowerek, fajna rzecz na zime, a reszta roku spacery, marsze, truchty, biegi, interwaly, HIIT...
Zmieniony przez - bolek1970 w dniu 2009-04-17 10:10:28
Szacuny
8
Napisanych postów
732
Wiek
37 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
4130
Ja jestem zwolennikiem "bez sprzętowego" treningu aerobowego :) czyli buciki na nogi i but przez miasto/pole :)
Jeśli jednak miałbym wybierać (ze względu na mamę która raczej nie będzie biegać na świeżym powietrzu) to kup rower spiningowy. Koniecznie z regulacją obciążenia.
Najlepiej jakbyś kupił rower ze specjalnymi pedałami SPD. Są to specjalne pedały gdzie nie pchasz ich w dół (jak we wszystkich rowerach) tylko wkładasz nogę jakby pod pedał i ciągniesz go w górę. Praca jest dwa razy efektywniejsza. Lub po prostu załatw sobie buty z noskami byle byś ciągnął pedały do góry.
Szacuny
12
Napisanych postów
1139
Wiek
41 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
8505
Dlaczego takie mają być efektywniejsze?
Jak kolega wyżej - jest ładna pogoda, idź pobiegać. Za darmo, śliczna pogoda.
Jeśli nie - to naprawdę wybierz to co bardziej lubisz. Jeśli masz to robić przez najbliższe miesiące, to lepsze jest to gdzie będziesz ćwiczył z przyjemnością, nie unikał ćwiczeń i robił je porządnie.
Z doświadczenia Ci powiem, że steper odpada. Znam wiele osób, które zaczynały przygodę ze steperem (ja też, tej zimy) i żadna nie wytrzymała więcej niż 3-4 tygodni (ja skończyłem już za trzecim razem ).