Ten post chcę zadedykować osobom które tak jak ja mieli plan zrobienia dobrego mięsiwa za pomocą jednej hantelki oraz pompek, tudzież innych ćwiczeń wykorzystujących wagę własnego ciała.
Ileż to jest takich osób które myśli że jak zrobi np. 10 serii po 10 powtórzeń machania hantelkiem w podporze o kolano, a później zje pajde chleba z dżemem to góra za 2 lata takich 'cykli' będzie miało wielką łapę? Ja zaczynając domowe ćwiczenia z jednym hantlem z priorytetem na biceps miałem plan żeby zrobić 40 cm stosując ćwiczenie UGINANIE RAMIENIA ZE SZTANGIELKĄ W SIADZIE W PODPORZE O KOLANO. Wiedząc że zawsze byłem trochę silniejszy od rówieśników w podstawówce
wmówiłem sobie że ja to mam na pewno super warunki do rozwoju mięśni i nie potrzeba mi wielu złożonych ćwiczeń, nie mówiąc już o ćwiczeniu całego ciała, aby uzyskać wymarzony efekt.
Na początek zakupiłem kretkę mono 300 kaps Olimpu i po miesiącu 'przetarcia' bica na sucho rozpocząłem mój pierwszy cykl na krecie
. Zacząłem z obwodem łapy jakieś 33.5 cm i niespodziewanie dla mnie po jakichś 2 tygodniach mogłem już się poszczycić obwodem 35cm ! Eureka to działa! Już obmyślałem sprawę że jeszcze z pół roku i może jakie 38 pójdzie. I niestety moje przyrosty się skończyły wraz z końcem stosowania kretki. Cholera macham w podporze o kolano a tu łapa nie idzie, coś jest nie tak
a może za miesiąc pójdzie myślę sobie no i tak miesiące leciały a przyrostów nie było.
I zacząłem czytać SFD, posty różne, o wszystkim i o niczym. Czytałem, czytałem i wreszcie doszło do mnie że np. bez diety to ani rusz, bez odpowiednich ćwiczeń tak samo. Chciałbym więc rzec do ludzi podobnych do mnie na początku mojej przygody z ciężarami: nie traćcie niepotrzebnie czasu na bezsensowne machanie hantlami, czytajcie, czytajcie i jeszcze raz czytajcie, słuchajcie rad osób które do czegoś doszły w tym sporcie. Pewnie gdybym czytał i rozumiał tyle co teraz to miałbym po pół roku takie osiągi jakie mam po 2 latach. W ostatni miesiąc gdy zapisałem się na siłownie i ułożyłem jako taką dietę zrobiłem większy postęp niż w ostatni rok ćwiczeń w domu. Dieta to podstawa, wreszcie to zrozumiałem i mam nadzieję że choć jedna osoba też to zrozumie po przeczytaniu moich wypocin.
Dzięki wszystkim którzy piszą dobre arty i dobrze radzą.
Ileż to jest takich osób które myśli że jak zrobi np. 10 serii po 10 powtórzeń machania hantelkiem w podporze o kolano, a później zje pajde chleba z dżemem to góra za 2 lata takich 'cykli' będzie miało wielką łapę? Ja zaczynając domowe ćwiczenia z jednym hantlem z priorytetem na biceps miałem plan żeby zrobić 40 cm stosując ćwiczenie UGINANIE RAMIENIA ZE SZTANGIELKĄ W SIADZIE W PODPORZE O KOLANO. Wiedząc że zawsze byłem trochę silniejszy od rówieśników w podstawówce
wmówiłem sobie że ja to mam na pewno super warunki do rozwoju mięśni i nie potrzeba mi wielu złożonych ćwiczeń, nie mówiąc już o ćwiczeniu całego ciała, aby uzyskać wymarzony efekt.
Na początek zakupiłem kretkę mono 300 kaps Olimpu i po miesiącu 'przetarcia' bica na sucho rozpocząłem mój pierwszy cykl na krecie
. Zacząłem z obwodem łapy jakieś 33.5 cm i niespodziewanie dla mnie po jakichś 2 tygodniach mogłem już się poszczycić obwodem 35cm ! Eureka to działa! Już obmyślałem sprawę że jeszcze z pół roku i może jakie 38 pójdzie. I niestety moje przyrosty się skończyły wraz z końcem stosowania kretki. Cholera macham w podporze o kolano a tu łapa nie idzie, coś jest nie tak
a może za miesiąc pójdzie myślę sobie no i tak miesiące leciały a przyrostów nie było.
I zacząłem czytać SFD, posty różne, o wszystkim i o niczym. Czytałem, czytałem i wreszcie doszło do mnie że np. bez diety to ani rusz, bez odpowiednich ćwiczeń tak samo. Chciałbym więc rzec do ludzi podobnych do mnie na początku mojej przygody z ciężarami: nie traćcie niepotrzebnie czasu na bezsensowne machanie hantlami, czytajcie, czytajcie i jeszcze raz czytajcie, słuchajcie rad osób które do czegoś doszły w tym sporcie. Pewnie gdybym czytał i rozumiał tyle co teraz to miałbym po pół roku takie osiągi jakie mam po 2 latach. W ostatni miesiąc gdy zapisałem się na siłownie i ułożyłem jako taką dietę zrobiłem większy postęp niż w ostatni rok ćwiczeń w domu. Dieta to podstawa, wreszcie to zrozumiałem i mam nadzieję że choć jedna osoba też to zrozumie po przeczytaniu moich wypocin.
Dzięki wszystkim którzy piszą dobre arty i dobrze radzą.
Krzysztof Piekarz

