moj przykladowy dzien kaloryczny:
sniadanie okolo 8 godziny
garsc bananow suszonych- ok 30g( 150kcl)
garsc orzechow wloskich ( 100kcl)
jogurt naturalny z ziarnami plus platki owsiane i otreby(250kcl)
jablko(60kcl)
2 sniadanie kawa i bulka razowa (150kcl)
2 godziny przed obiadem 2 duze kromki razowca bez niczego(300kcl)
obiad
piers 200g plus warzywa ( 300kcl)
2 jablka (120kcl)
kolacja
jogurt z musli(250kcl)
calosc wychodzi okolo 1500kcl
zawsze myslalam ze sie odzywiam zdrowo
hm najbardziej martwi mnie fakt ze myslalam ze dobrze jem a cos po prostu jest ze mna nie tak ze nie chudne:( okazuje sie ze wszytko robie zle...
ale co ja moge innego jesc? paranoja :(
Dziekuje wam bardzo za udzielone rade i czekam na nastepne. powiedzcie co powinnam odstawic a co dodac do diety
nie moge zmierzyc nie mam cyrkla:/ ale mierzylam tluszcz na silowni i wyszlo ze mam 20%.
uwazana jestem za szczupla ale ja sama widze ze mam
tluszcz na brzuchu, za duze posladki, za duze uda... chce zrzucic 4kg zeby sie czuc lepiej ze soba... nie chodzi o zadna obsesje chodzi o samopoczucie i zdrowy wyglad
wymiary
174cm wzrostu
talia-63
brzuch pod pepkiem - 80cm
udo 50cm :(
biodra 93cm
lydka- 33cm
chce zredukowac te 3 cm wszedzie
lat mam 19
nie rozumiem tez wypowiedzi o moim treningu... dlaczego za duzo aerobow ? aeroby sa podobno najlepsze na chudniecie...
skrety i brzuszki za duzo ?? ale mi wlasnie na tej parti najbardziej zalezy gdyz mam najwieksze sklady tluszczu na boczkach i brzuchu :(
Strasznie sie jednak ciesze ze tu napisalam bo wierze ze mi w jakis sposob pomozecie... staram sie od 3 lat schudnac i nic stoje w miejscu... wywoluje to juz u mnie wrecz depresje potarfie usiasc i plakac z bezsilnosci - juz nawet nie chodzi o sama wage ale o to ze sie staram a mi nie wychodzi :(