Nitro0140
owszem,to nie my powinnismy wiedziec,tylko autor tego tematu.
tylko jest jeden problem-on nadal jest nowicjuszem,czyli podswiadomie bedzie wybieral rozwiazania takie,ktore wg jego swiadomosci(a jest bardzo niska,poniewaz malo wie i malo doswiadczyl)-jemu akurat pasuja,a nie takie,ktorymi powinien sie zajac.
prosty przyklad:
kaz swiezakowi zrobic nogi.
pierwsze,to spojrzy na ciebie,jak na idiote,potem poda pare madrych argumentow przeciw(jestem za mlody;mam kontuzje;nog nie robie,bo gram w pilke,jezdze duzo na rowerze,itd.,itp. glupoty).
jesli nawet bedziesz w stanie go przekonac,to znowu pojawia sie kolejny problem:
jak myslisz,jakie cwiczenie wybierze?
oczywiscie,ze na maszynie,bo(i tutaj ponownie nalezaloby podac caly wianuszek kolejnych glupot)
to jeszcze nie koniec!
jesli trafiles na prawdziwego twardziela i pomyslnie przejdzie dotychczasowe punkty i w koncu staniecie przy stanowisku do przysiadow,to jak myslisz,jaka forme wybierze...?
oczywiscie,taka przy ktorej sie za mocno nie zmeczy(bo i po co,przeciez on przyszedl przypakowac,a nie na katorgi),a jednoczesnie posmyra troche swoje ego,bo zamiast gryfu,chociaz jakies talerze zalozy.
mowa oczywiscie o plytkim przysiadzie.
uff!
i tak jest z kazdym ciezkim cwiczeniem,na ktorym nasz swiezak powinien zeby zjesc.
jeszcze raz powtorze,
to,czy pacjent bedzie gotowy do nastepnego etapu wiaze sie tylko i wylacznie z poziomem jego sprawnosci(wytrenowania).
kazdy trening w obojetnie jakiej dyscyplinie sportu ce****e stopniowe zwiekszanie obciazen treningowych.
czyli przechodzenie z form prostszych-ku formom bardziej zaawansowanym-tylko wtedy,kiedy wykorzystalismy max korzysci z kazdej z nich.
dokladnie mozna to przyrownac do jazdy samochodem podczas wyscigow.
na kazdym biegu starasz sie maksymalnie wykorzystac mozliwosci silnika-dopiero zwiekszasz bieg.
tutaj,w naszym konkretnym przypadku,mamy sytuacje kiedy ktos prowadzi malucha,jedzie 10km/h na 4 biegu.
tak bedzie wygladal split w jego przypadku.zwlaszcza ten nieszczesny,z grupa raz na tydzien.
co to znaczy split z ukladem klasycznym?
bo jesli mowisz o tych wynalazkach,ktore sa wspolczesnie promowane(max podzial,grupa cwiczona raz na tydzien),to jestes w wielkim bledzie.
oczywiscie,masz racje z tym drazkiem.
tu chodzilo o nakreslenie zjawiska,bo zaden poczatkujacy przez pierwszych kilka miesiecy(normalnego,ciezkiego treningu!)nie powinien wogole myslec o treningu ramion.
i zauwaz,ze nasz kolega nie wazy 100kg i nie przygotowuje sie do zawodow w silowaniu na reke.
i znowu napisze:
dlaczego tak malo poczatkujacych osiaga cel w tym poczatkowym okresie treningu?
bo zbyt wczesnie zaczynaja kombinowac.
cwiczenia amatorskie na silowni maja troche gorsza sytuacje,niz normalna dyscyplina sportu.
w sporcie masz trenera,ktory stoi z batem,yebie,karze,nie wyroznia-a robi to tylko i wylacznie w celu prawidlowego uksztaltowania zawodnika.wyrobienia pewnych nawykow(nie tylko technicznych).
na silowni dla ludu-jestesmy zdani tylko na siebie.
wiec albo narzucimy sobie dyscypline(choc za ch... tego nie chcemy),przetrwamy i osiagniemy sukces...albo gowno z tego bedzie.
pozdrawiam.
ps.
zauwaz,ze poruszylismy narazie tylko sfere prawidlowego treningu,a przeciez podobne jaja sa i z odzywianiem i z suplementacja.
pacjent nie pomysli o uzupelnieniu produktow w lodowce,tylko pojdzie po wiadro
odzywki do sklepu.
Zmieniony przez - traktor71 w dniu 2009-02-03 14:51:43