Ja zakupiłem ALR Hyperdrive 3.0+ (w nazwie nie ma użyte Venom) w sklepie z odżywkami oraz przeglądając forum dowiedziałem się że to najlepszy spalacz. Wcześniej brałem tylko thermospeeda (efekt był zadawalający).
Hyperdrive biorę już od tygodnia i jeżeli chodzi o efekty to jest ok, wogóle nie odczuwam głodu mogę siedzieć na siłce 2 godziny i nie czuję zmęczenia, pocę się umiarkowanie, waga spadła w tydzień z 88 do 85kg (przy 183cm wzrostu). Ciężko powiedzieć czy to efekt Hyperdrive ponieważ wcześniej w półtorej miesiąca spadłem z wagi z 93 kg na 88kg. Stosuję dietę low carb + biorę odżywke wysokobiałkową. Trening: na siłowni ok 4 razy w tygodniu, 1 raz basen, 2 razy piłka nożna.
Niestety u mnie też występują efekty uboczne - podczas treningu wysokie ciśnienie, kołatanie serca. Do tego ciągłe wiercenie w brzuchu (to chyba akurat dobrze), ból głowy, jeżeli chodzi o samopoczucie to masakra,
nic mi się nie chce, nawet dup..ć, ciągle jest mi zimno, np. cały dzień siedziałem w domu dosłownie nic nie robiąc, zasypiam około 2 w nocy. (W pewnym sensie może być to ograniczenie diety, brak cukrów, owoców)
Moim celem jest redukcja wagi do 80kg, może nawet 77-78kg, ale przede wszystkim spalenie zbędnego tłuszczu, nie tracąc przy tym masy mięśniowej.
Zastanawiam się co dalej, czy zrezygnować z Hyperdrive czy jednak warto przez te półtorej miesiąca wszamać 90 kapsułek? Pytanie do osób które mają doświadczenie z tym spalaczem czy organizm się do niego przyzwyczaji?
Jeszcze jedno pytanko czy warto dorzucić w mojej sytuacji jeszcze jakieś suple?