Szacuny
92
Napisanych postów
17167
Wiek
43 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
56957
Tak mnie ciekawi - jak się ma wasz zarzut do tego co potraficie podnieść w martwym ciągu? Chodzi mi o dowolną odmianę każdego ćwiczenia - zarzuty siłowe, z podsiadem, ze zwisu - albo martwy albo klasyczny, albo np. sumo - po prostu wasza ulubiona, najsilniejsza wersja.
Szacuny
5
Napisanych postów
1960
Wiek
35 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
41785
zarzut siłowy z ziemi miałem w wakacje 85 kg, myslę, że jakbym go robił to teraz byłoby koło 100 kg, ale to tylko gdybanie. Martwy ciąg około 200, więc ogólnie podobnie jak u Knife'a. Ciąg klasyk.
Szacuny
92
Napisanych postów
17167
Wiek
43 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
56957
Ja niedawno zacząłem robić (jakieś 3-4 miesiące temu) - w sumie wczoraj na treningu poszło mi 110 kilo w 2 powtórzeniach ze zwisu, żeby było śmiesznie mój maks dla 2 powtórzeń w przednim siadzie to 115 - Pisarenko sam mówił że przysiady nie mają tu aż tak wielkiego znaczenia i chyba miał rację.
Spróbój znad kolan, nie ma pierwszej fazy, to technicznie można się łatwo skoncentrować na drugiej.
Szacuny
204
Napisanych postów
11365
Wiek
44 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
86846
Jeśli mowa o zarzucie siłowym to przysiady mają mniejsze znaczenie...
Jak mowa o pełnym podsiadzie przy zarzucie, to z pewnością przysiady przednie i silne nogi mają ogromne znaczenie np. KOKLYAEV (OL, 3-boista i STRONGMAN) bierze w podrzucie 240-250 kg, siada z przodu 300 kg...
PYRROS DIMAS (sławny dwuboista, waga 80-83 kg) - siadał 200 kg x 2 z przodu, na luzie. Podrzucał i rwał masakryczne ciężary...
Zresztą nie widziałem jeszcze dwuboisty ze słabymi nogami i kapturami
Zmieniony przez - _Knife_ w dniu 2009-01-02 14:08:05
Szacuny
92
Napisanych postów
17167
Wiek
43 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
56957
To naprawdę nie jest aż tak strasznie ważne - byli 3-boiści którzy siadali 2 przednim około 300 kilo po wychwyceniu sztangi w podsiadzie byli przygniatani do ziemi przez ciężary rzędu 200 kilo - tutaj chodzi o coś nieco innego.
Wielu sztangistów z byłego ZSRR robiło przednie siady z obciążeniami przekraczającymi ich najlepszy podrzut o może 10-15%.
Nie zrozum mnie źle - nie mówie że to nie jest istotne - wręcz przeciwnie, ale nie jest to najważniejsza rzecz. Raczej timing w wykorzystaniu momentum i giętkości sztangi.