He, temat trochę z dupy ale co tam, dam zdjęcie poniżej i chciałbym się dowiedzieć co robię nie tak, otóż mam problem z treningiem, nie wiem co może być przyczyną braku siły, oraz brakiem progresu siłowego. Właściwie to można powiedzieć ,że jetem siłowo upośledzony :) Na forum słyszy się takie pi....lenie ,że jak trening na masę to siła tak nie idzie, ale ci co to na masę ćwiczą a nie na siłę podnoszą 150 na klatę, 100 na barki, a ja np. teraz w życiowej formie (photo) bic 42, 97 kg wagi dzisiaj robiłem barki wyciskanie prostą z tyłu głowy i nie mogłem w pierwszej serii zrobić 8 x 35kg !!! Używam w treningach kilku technik typu 30 sek przerwy, drop sety no ale ****a tyle dziewczyny niektóre podnoszą na siłce....na klatę na płaskiej podnoszę 50-75 kg z progresją, tyle co 55kg goście... ja rozumiem masa masa ale to już jest przesada, często jest tak ,że nie zwiększam ciężaru wcale przez miesiąc a nawet spada trochę, o dziwo masa idzie i mięso dobywa ale to mi nie daje spokoju, co ze mnie będzie za koks jak ja 60kg na barki 1x nie wycisnę albo 90kg na klatę będę brać... jaka może być tego przyczyna??Czy genetyka jest temu winna?? No bo nawet jak trening nie jest ukierunkowany na siłę to i tak powiina się zwiększać powoli...Proszę o jakąś opinię o moim przypadku, czy coś zmienić w treningu??
Krzysztof Piekarz

może ktoś z Wielkich działu zajrzy to poradzi. bo ja się przyznam, że nie mam koncepcji.