Szacuny
0
Napisanych postów
28
Wiek
33 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
154
BL zawsze mawiał ze "walka unikniona to walka wygrana" do tego moze sie przydać sztuka "filozofywania" to nie tylko oddychanie , umiejetnosc panowania nad uczuciami , pewnymi zachowaniami , ale również umiejetność "zatkania " przeciwnika , czasem dobra gadka wystarczy aby szczesliwie wrócic do domu :) Ja lubie czasem podumac nad filozofia i psychologia walki aby móc zrozumiec co i dlaczego . Nie sztuka jest podejsc i sprzedac komuś lute , takie jest moje zdanie :P Rok chodziłem na karate ale zrezygnowałem gdyż nie przelewało mi sie , zaczołem sobie odkładac i kupywac rózne ciekwae ksiazki i teraz trenuje sobie sam , dla profesionalisty mój trening byłby czyms nie do przyjecia , Cwicze 3 godziny w ciagu dnia, 4 razy w tygodniu , 1,5 h rozgrzewka drugie to cwiczenie i doskonalenie chwytów :) jesli chce odpoczac lub mam wolna chwile robię tak zwana medytacje - wyciszenie sie , przemyslenie pewnych spraw . Wszystkie rzeczy maja swoich zwolenników i przeciwników .
Pozdrawam Krzysiek
We live to foght . We foght to live . Odkrywam siebie na nowo ...