Widzę że sporo osób interesuje się Mechatroniką, wiem głównie z tego co znajomi mówili - połączenie mechaniki, elektroniki i informatyki. Jeżeli chodzi o informatykę - sporo programowania na niskim poziomi - asembler, programowanie mikrokontrolerów - tutaj głównie w C, ale z tego co pamiętam mają też np Delphi, chyba też opcjonalnie przedmioty związane z C++. Z mechaniki
wytrzymałość materiałów, trochę chemii(np. konserwacja), jak również budowa silników, dźwigni, wszelkiej maści układy automatyczne (np. jak automat do kawy rozpoznaje monety, ale także jak działa układ elektroniczny rozróżniający np człowieka od zwierzęcia w systemach alarmowych) itp. Elektronika to praktycznie korzystanie z gotowych elementów(nie projektowanie nowych) - głównie jako układy sterujące i programowanie ich(wspomniane mikrokontrolery, zwykłe kompy np. w bankomatach czy też jakiś robotach przemysłowych ). To na czym się skupicie zależy od wyboru specjalności - nie orientuje się za bardzo, ale na pewno jest automatyka i chyba konserwacja(nie tylko naprawa, ale również projektowanie urządzenia tak aby jak najmniej się psuło ).
Z tego co kumpel mówił na pierwszym roku jest najciężej - głównie za sprawą rysunku technicznego i chyba osobno mieli geometrię wykreślną. Rysunek nie jest taki trudny,ale czasochłonny - siedzisz nad projektem przez kilka dni po pare godzin. Kreska gorzej - masz np. na kolosie narysować elipsę pochyloną pod jakimś tam kątem - odręcznie. Nie pamiętam czy oba są naraz, czy każdy po semestrze. Mam info sprzed paru lat

ale wtedy to chyba były najcięższe przedmioty na początku.
A dalej - później trochę luzu, jeszcze później zależnie od wybranej specjalności czy tematu pracy dyplomowej.
Co do budownictwa - o ile się nie zmieniło to straszna sieczka na początku - dużo wywalają. Problematyczne przedmioty to znowu rysunek techniczny, kreskę chyba też mają, no i matma - długo się u nich ciągnie i jest może nie trudna ale "użytkowa". Od początku uczą jak wykorzystywać to w praktyce.
No i wiele osób kończy te studia po 6-7 latach,tam jest ciężko,ale później już tak nie wywalają, wiele osób zaczyna pracę po inżynierze, magisterkę robi po przerwie, albo wcale.
Tak jak pisałem mam dane sprzed kilku 2,3 lat, tych nowszych roczników za bardzo nie znam, więc przepraszam jeśli jakiś informacje nieaktualne/nieprawdziwe.
Ja studjuję na WEITI - kierunki to do wyboru elektronik, telekomunikacja, informatyka i niedawno poszła też bioinżynieria(kiedyś była to specjalność dla elektroniki). Najłatwiej dośtać się chyba na elektronikę,później informatyka, telkomunikacja, a na bioinżynierie jest tylko 20 miejsc

.
Poziom trudności informatyk - generalnie luzy, telekomunikacja - przesrane na początku, później coraz lżej, elektronika - prze***ane na początku, a później jeszcze gorzej

bioinżynieria nie wiem, bo niedawno dopiero dali jako osobny kierunek, ale raczej lajt totalny.
Właściwie nie ma problemów z braniem przedmiotów z innego kierunku, np. jakiś z informatyki studiując na elektronice, przy odrobinie szczęścia(i dużej średniej ) można przenieść się też np. z tepsy na informatykę, czy jakoś inaczej byle na początku, później są za duże różnicę w materiale.
Dla elektroniki,telekomunikacji i bioinż. najcięższe na początku są Podstawy Pomiarów - u mnie na semie połowa ludzi na tym poległa. Przedmiot to typowy " u******lacz " - niby czegoś uczy, ale zaliczenie to często kwestia szczęścia .
Ogólnie poziom trudności studiów zależy od wydziału - nawet na deficytowych kierunkach zdarza się że po roku wywalają połowę ludzi.
Jeżeli chodzi o pracę i studia, radze po pierwszym roku dopiero - ja mało przez robotę nie wyleciałem

. Jest coś takiego jak biuro karier PW - ogłoszenia zarówno o pracę stałą i dość poważną, jak również taka dorywcza robota - magazyny, infolinie, umowa o zlecenia z jakimiś redakcjami itp. Warto się tam jak najszybciej zapisać.
Co jeszcze ważnego - jeżeli nie macie pieniędzy warto się postarać o stypendium socjalne - zależy od dochodu na członka rodziny, ale również np. jak daleko mieszkasz i nie masz kontaktu z domem to też jest szansa że dostaniesz, tak samo np. ktoś z rolniczej rodziny jeśli tam dochód wynika z dotacji od państwa. Ogólnie to zamotane i sami musicie się dowiedzieć szczegółowo,bo często zmieniają zasady, ale np. znajoma pokryła ze stypendium koszty akademika - wydawała hajs tylko na żarcie i browce
Wypytam się jeszcze dziewczyny i napisze trochę o geodezji - prawdę mówiąc najwięcej dziewczyn jest właśnie na geodezji i biotechnologi więc to chbya najprzyjemniejsze kierunki
