nie ma problemu, przynajmniej ty nie zarzucasz mi braku wiedzy jak niektórzy teoretycy ;)
2g/kg tłuszczy będzie "w pytkę"
smalec/boczek wliczasz w tłuszcze zwierzęce(nasycone) - nie ma żadnego problemu, ja smażyłem przez jakiś czas na odrobinie smalcu i 100g łopatki mielonej - bardzo fajne śniadanko, chociaż raz złapałem po nim straszną zamułę ;) jak już gdzieś wspomniałem - zwierzęce trzymają zarówno ketozę jak i hamują uczucie głodu dłużej niż roślinne - ale z kolei roślinnych nie może być za mało. zresztą rozpiskę dotyczącą tłuszczy zrobiłeś dobrą
otóż... tutaj reguły nie ma. osoby chore na padaczkę stosują diety ketogenne przez wiele lat, także przy trzymaniu 100g węgli dziennie (po okresie wprowadzenia) możesz stosować tą dietę do uzyskania pożądanego efektu. jednak w szpitalu (po operacji) raczej nie dostaniesz mięsa polanego tłuszczem z warzywami ;) wtedy jak i w początkowej fazie rehabilitacji powinieneś cisnąć zbilansowaną (żeby nie obciążać jeszcze bardziej organizmu), później spokojnie możesz wejść w ketozę. kontroluj
tempo spadania fatu, samopoczucie, wyniki krwi... jeśli coś będzie nie tak - przejdź na zbilansowaną
hm, co masz na myśli pisząc "licząc na lbm"? obliczasz zapotrzebowanie na podstawie lbm czy chcesz osiągnąć sylwetkę bez grama tłuszczu? ;)
edit: jeśli stosujesz tego typu dietę warto co jakiś czas przejść na trochę na np zbilansowaną w celu chwilowego odciążenia organizmu od reżimu dietetycznego i ustabilizowaniu efektu.
Zmieniony przez - kowal2x w dniu 2008-09-26 23:42:21