Dokładnie Pitt
2 dni odpoczynku od pracy i wszystkiego! Od diety również (były standardowe śniadania, w ciągu dnia rybki, wieczorem grill

)
Słońce mnie strzaskało jak nigdy

Umieram...
Co najważniejsze i warto odnotować... Waga...
+5 kg, czyli na obecną chwilę jest 93 kg!
Jak dla mnie - ładny progres! Ale do końca cyklu jeszcze troszkę zostało, toteż spróbuję wrzucić coś jeszcze na wagę
25 VI 2008r. Środa Plecy i Triceps
Zwykły upalny dzień. Z tą jedną różnicą, że miałem wolne
Dieta pilnowana zawzięcie! Na treningu moc!
Ściąganie drążka wyciągu górnego do karku: 5 serii i duży progres w sztabkach
Wiosło sztangą nachwytem:4 serie 60kg x 15, 80kg x 12, 90kg x 8, 100kg x 6
jako bonus wpadły 3 serie wiosłowania hantlą: 40kg x 12, 43kg x 8, 46kg x 6
Przyciąganie linki dolnego wyciągu do brzucha: tutaj siła poszła okropnie do przodu

4 serie targałem po 12 i 10 powt. na przedostatniej i ostatniej 12 sztabce
MC: 70kg x 20, 90kg x 12, 100kg x 8, 120kg x 4
Wąsko: 60kg x 12, 80kg x 10, 90kg x 4
Francuz hantlą trzymaną oburącz siedząc:3 serie po 12 powtórzeń hantlą o ciężarze 38 kg
Prostowanie przedramion na wyciągu: 3 serie do załamania
Trening ciężki, intensywny, ale satysfakcjonujący
NitroE spompowało mnie całego, i tak nazajutrz czułem coś w stylu
"back pumps"
27 VI 2008r. Piątek Barki
Ostatnio czułem coraz mocniej lewy bark (kiedyś poważna kontuzja).
W piątek porządna rozgrzewka i siadam do wyciskania...
i tu przykra niespodzianka!
Ból i opór w barku nasilił się...

Niestety byłem zmuszony odpuścić wyciskanie zza karku po 3 serii na 40 kg.
Reszta treningu przebiegła spokojnie.
Podciąganie sztangi wzdłuż tułowia do brody: 40kg x 12, 50kg x 10, 50kg x 10, 60kg x 6
Unoszenia ramion w bok siedząc w superserii z unoszeniem uchwytu dolnego wyciągu przed siebie:
boki: 4 serie 10 kg hantle i 4 serie na wyciągu (nie liczyłem, która to była sztabka...)
Potem szrugsy: z hantlami: 4 serie po 20 powtórzeń 40 kg hantlami
Gdyby nie poważny ból, trening byłby miodny! A tak, myślałem o barku i martwiłem się, żeby kompletnie się nie załatwić...
Odpuszczam wyciskanie na barki. Najgorsze jest to, że ból pojawia się też przy robieniu klatki, a zwłaszcza skosu w górę.
Ale ja twardy jestem, więc nie pękam i już nie mogę się doczekać dzisiejszego treningu
Acha... Zjadłem już całego
Mass XXL
Dobry był!!!
Fotki pojawią się, jak trochę zbrązowieję, bo teraz jest makabra i zaczęłoby Was boleć, gdybyście to zobaczyli
