Zgadzam się z Sir_Lukasz - priorytet jest traktowany zawsze tak samo - przykładamy się do niego najbardziej. Z tego powodu unoszenie bokiem dajemy na początek i pełnią sił "męczymy" boczne aktony.
Gdy mamy zestaw wyciskanie + unoszenie, to po unoszeniu, wyciskanie "dobije" nam ładnie całe barki. Można to traktować jako "zasadę wstępnego przemęczenia mięsni" - tak jak w przypadku klatki: najpierw rozpiętki a potem wyciskanie.
POzdro.
Gdy mamy zestaw wyciskanie + unoszenie, to po unoszeniu, wyciskanie "dobije" nam ładnie całe barki. Można to traktować jako "zasadę wstępnego przemęczenia mięsni" - tak jak w przypadku klatki: najpierw rozpiętki a potem wyciskanie.
POzdro.
