ale ty sobie sam w domu to ciwczysz czy jak?
ja np. na treningach mam tak ze mamy taka "rpzgrzewke" po ktorej najchetniej bym poszedl do szatni wziął prysznic i poszedl do domu a przedemna jescze 2h treningu...noi po ponad pol roku wyrzymalosc mam ale nadal rozgrzewka mnie wykancza glownie daltego ze w miare uplywu czasu zwieksza sie liczbe cwiczen i skraca czas na ich wykonanie...
ja ci proponuje zakupic/pozyczyc takie
odwazniki na rece i ngoi (na rzep sa - zacisnac wasko) na nadgarski i kostki zalozyc i machac przed lustrem lub na worku
PS
trzeba umiejetnie wykrozystywac sile/energie juz mialem takich ludkow na sparingach ktorzy w polowie wysiadali rece im opadaly lub stali w miejscu dsotali pare serii i koniec
ja zadko uzywam "calej" sily w oddanie ciosu/kopniecia (chyba ze widze 100% okazji czyli np. odslonieta watrobe/sledzione lub droge wolna dla haka/sierpa) noi tobie tez radze zaczac stosowac taka technike bo ktos zorbi unik/blok a ty juz "no-power"
po za tym nawet tak "cwiaczac" nic ci to nie da lepiej spokojniej a dluzej bo nawet miesnie nie zdaza sie polapac o co biega jzeli skonczy sie trening po kilku minutach spokojniej/wolniej ale dluzej a z czasem beda efekty
tez tak na pcozatku mialem np. robilismy 60 kopniec na noge a ja po 20 juz sil nie mialem no to zaczynalem sluchac "rad" trenera ktory bardzo byl "mily" jak widzial co robie noi od tamtego momentu kopalem sowim tempem/sila 40 kopniec a jak widzialem ze mam jescze troche sily to nwalalem tak ze te 60 "kopniecie" wygladalo tak ze skzoda gadac bo nie mialem juz sily... :P