właśnie nie wiem co ze mną jest ! od kilku dni mam wieczorne napady objadania się, na takie jedno godzinne posiedzenie przy kompie potrafię wmłucić z 1000 kcal głównie węgle i tłuszcze, bo moje "menu" to głównie jogurty owocowe, słodzone musli i dżemy, zapijane piwem. nie mam pojęcia co mnie do tego prowokuje, odżywiam się dobrze, jem przez cały dzień węgle złożone, białko w postaci kefirów, twarogów i chudego mięsa, do tego warzywa, a wieczorem takie coś się dzieje. dodam, że dziś to już było 4 raz w tym tygodniu
nie wiem co mam robić, codziennie sobię powtarzałem, że to ostatni raz, ale jakoś to się nie kończy. boję się, że to jakieś zalążki bulimii, albo coś w tym stylu. proszę Was, drodzy koledzy i koleżanki o pomoc, bo nie umiem sobię z tym poradzić, jakieś porady, zalecenia ? czekam niecierpliwie.
mam 17 lat, waga 50 kg wzrost 165 ekto-endo, z resztą już wczoraj tu pisałem, o tym "czymś" nie wspominałem, bo już 2 dni był spokój i myślałem, że to odeszło, no ale dziś ...
pozdro, GANCARczyk
nie wiem co mam robić, codziennie sobię powtarzałem, że to ostatni raz, ale jakoś to się nie kończy. boję się, że to jakieś zalążki bulimii, albo coś w tym stylu. proszę Was, drodzy koledzy i koleżanki o pomoc, bo nie umiem sobię z tym poradzić, jakieś porady, zalecenia ? czekam niecierpliwie.
mam 17 lat, waga 50 kg wzrost 165 ekto-endo, z resztą już wczoraj tu pisałem, o tym "czymś" nie wspominałem, bo już 2 dni był spokój i myślałem, że to odeszło, no ale dziś ...
pozdro, GANCARczyk
Krzysztof Piekarz
....