nie do konca.
chodzi mi o to, ze o ile mozna dyskutowac co jest lepsze dla zaawansowanego - bo znajda sie zwolennicy obu metod, o tyle dla poczatkujacego i sredniozaawansowanego zawsze lepszy bedzie fbw, z kilku powodow:
- ma szanse na szybsze nauczenie sie techniki w podstawowych, trudnych cwiczeniach (w tym przysiad, MC, wyciskania w staniu, itd) - robi to 3x czesciej niz w splicie,
- umozliwia skupienie sie na cwiczeniach podstawowych, budujacych mase, a - powtarzam to do znudzenia juz - co lepiej zbuduje mase - przysiad, MC, wyciskanie i wioslowanie czy
rozpietki, uginania o kolano i unoszenia bokiem?
- poczatkujacy nie ma potrzeby (zastanawiam sie czy ogolnie wielu amatorow ma taka potrzebe) wprowadzania priorytetow czy tez pracy nad jakas mala czescia miesnia,
- poczatkujacy nie potrafi tak przecwiczyc grupy miesniowej, zeby starczylo na 7 dni - nie te ciezary, nie ta technika, nie to wytrenowanie ukladu nerwowego,
- mozna dodawac male ilosci obciazenia co 2 dni, a nie co 7 - na poczatku zwykle dodawanie ciezarow jest latwe,
- w splicie miesien rosnie 2-3, moze nawet 4 dni dni po treningu grupy, w pozostale 3-4 dni w tygodniu drzemie sobie spokojnie, bo nie dzialaja na niego bodzce,
- istnieje cos takiego jak nadkompensacja, fbw ja wykorzystuje, split nie.
pewnie jeszcze moglbym wymieniac, ale mysle ze wystarczy na poczatek?
podsumowujac od najlepszego do najgorszego: fbw, split 2 x w tyg partia, klasyczny split.
argumentem za splitem jest np. to ze jak uzywa sie 2... kg w wycisku i 3... w MC i przysiadzie, same rozgrzewki do podstawowych bojow zajelyby tyle czasu, ze nie starczyloby na pozostale ruchy. ale czy ktorem poczatkujacemu to grozi?