SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Sztuka walki dla dziewczyny ;)

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 15251

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 1057 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 14447
"A tak w ogóle to nawet TKD ITF przewyższa Kung-fu" - co ty w ogóle człowieku piszesz :p
Z twoich wypowiedzi wynika że WTF jest lepszy od wszystkiego :P Spoko myślenie życze powodzenia. Nie zapominaj że nie trenujesz już sztuki walki tylko sport (nastawiony na widowiskowość). Już nie jest to ten WTF co dawniej i jeszcze za życia nawet Choj powiedział że nie jest to dobre rozwiązanie.

Pozdrawiam i zejdź na ziemie :)
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 3
mieszkam w Szczecinie, wiec mysle, ze nie bede miec problemu ze znalezieniem dobrego trenera. Ze wzgledu na to, ze tancze fascynuje mnie capoeira, ale podobno z samoobroną ma malo wspolnego.. co sadzicie?
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 177 Wiek 7 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 2715
1. Ja pisze, że WTF najlepiej rozwija sprawność fizyczną, bo ma wiele elementów nawet akrobatyki. Ja WTFu nigdy nie trenowałem, nie uważam, że przewyższa cokolwiek, bo tego nie znam. Trenowałem sporo czasu w ITFie i uważam, że jest to średnie. A najlepsze jest BJJ/MMA i to właśnie napisałem.
I w jakim sensie mam zejść na ziemię, przecież ja od samego początku piszę, że ŻADNA sztuka walki na ulicy nas nie uratuje, to kolega od Kung-fu twierdzi, że wielokrotnie pokonywał w pojedynką grupy bandytów.

Kurde, m**** mi się przypomina i historia z obozu, "Soke sam położył ze 20"
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 91 Napisanych postów 8680 Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 31712
Do autorki: podpisuję się pod tym co powiedziała Searme. Dodam, że jeśli czujesz się zagrożona to kup sobie gaz i naucz się tzw kin geri (sprawdź sobie co to za kopnięcie. Zapewniam, że skuteczne i rzadko używane w sparingach )
Yang, co do rozłożenia kilku przeciwników w pojedynkę - słowo "wiara" to puste słowo, które niczego nie tłumaczy, więc nie powiem że Ci wierzę lub nie. Nie wiem, nie widziałem, nie wypowiadam się. Mogę za to posłużyć się rachunkiem prawdopodobieństwa, które stwierdza, że albo bujasz, albo jesteś megakozak, albo miałeś *****skie szczęscie. Niezależnie od faktów apelowałbym jednak o wstrzemięźliwość w takich opowieściach, bo młodzi ludzie czytają, chłoną a potem może się okazać, że ani nie są megakozakami ani nie mają *****skiego szczęścia. Wydajesz się spoko gościem, więc na pewno nie chcesz być odpowiedzialny za konsekwencje tego, że Ci uwierzą.
Sparingi są jak najbardziej dobre dla ogólnego rozwoju, ale w walce ulicznej niewiele dają Bez obrazy, ale to nonsens. Dla ogólnego rozwoju to i kata są dobre. Sparingi, obicie to podstawa jakiejkolwiek skuteczności. Tylko w sparingach możesz przetestować techniki na full. Tylko w sparingach nauczysz się unikać ciosów i szybko je kontrować. Tylko w sparingach wypracujesz sobie odporność na ciosy. Sparingi są jak symulator lotu dla kosmonauty - może nie oddaje w doskonały sposób realiów statku kosmicznego, ale bez praktyki w nim daleko nie zalecisz.



Zmieniony przez - kopt w dniu 2007-08-31 11:49:37

"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 221 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 1689
To co napisalem, że kilka razy "dałem radę" na ulicy nawet z wiecej niż jednym agresorem nie zmienia faktu, że parę razy też spiepszałem ile sił w nogach. Co do wiary we własne umiejętności - po 5 latach ćwiczeń stwierdziłem, że po co oddać 15 zł skoro trenuję i dam 5 radę - gdyby wtedy nie szczęście jakie mnie większe jeszcze nie spotkało byłbym teraz kaleką lub nawet to nie. Co do szczęścia - jesli się go nawet troszkę nie ma - to czarno widzę obronę na ulicy - jest tyle niewiadomych, że tylko ono stanowi więcej niż połowę efektu takiej sytuacji, następne jakieś 30 procent to jest nasza odporność psychiczna a tylko jakieś 20 to jest to co trenujemy. Co do slowa tradycyjne - ja pod tym slowem rozumiem każdy styl, który ma oprócz czegoś innego przygotować nas do walki z akcentem na niesportową i realną - to znaczy ma odpowiednie do tego celu przygotowane sparingi - stylem tradycyjnym w żadnym przypadku nie jest styl ktory nie zawiera dużej dawki sparingów nie mających nic wspólnego z zawodami - styl preferujący walkę sportową według zasad nie jest stylem tradycyjnym, styl co ćwiczy tylko formy czy kata choćby mialy kilkaset lat nie jest wart pod względem samoobrony funta kłaków i absolutnie nie jest stylem tradycyjnym - to jest normalny aerobik i tyle.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 11 Napisanych postów 765 Wiek 46 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 3916
Ale bez kitu, wiecie, ze gadacie na temat, ktory na tym forum byl poruszany z kilkadziesiat razy????

Doradca dzialu grappling i C/S.

...nie powiedziales w ryj to nie powiedziales nic...

...
Napisał(a)
Cavior Bushido24.pl
Znawca
Szacuny 26 Napisanych postów 7168 Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 46566
Kobieta MA SZANSĘ na udaną samoobronę. Gdyby było inaczej-każdy napad na płeć piękną kończyłby się dla dziewczyny nienajlepiej(kradzież, poturbowanie) lub tragicznie(gwałt, śmierć).

Jednakże, teraz coś, o czym mało kto mówi (a już zwłaszcza instruktorzy SW-w końcu chodzi o ich pieniądze...): wygrana dziewczyny z facetem wystąpić może niemal jedynie w postaci: wyrwanie się/wywalczenie sobie drogi ucieczki-i ucieczka. Pomysłem samobójczym jest podjęcie walki "na wyniszczenie" z przeciwnikiem niemal na pewno większym i silniejszym(przecież nawet przy podobnych gabarytach-mężczyzna zwykle dysponuje większą siłą niż kobieta, a gdy różnica masy sięgnie kilkudziesięciu kilogramów-pojedynek ma z góry ustalony wynik.)

Jak pisano wielokrotnie- MASA MA ZNACZENIE. Jeśli 60 kilogramowy bokser nie wejdzie do ringu z 90 kilogramowym (bo wie, jaki byłby efekt...) to jakim cudem, przy podobnej dysproporcji masy, ma z dużym facetem wygrać bójkę dziewczyna? Tym bardziej, że kobiety są zwykle delikatniej zbudowane-i w związku z tym bardziej podatne na uszkodzenia.

Searme:

Zauważyliscie,ze zawsze tych tradycyjnych wszyscy napadają i to od razu całymi stadami, ciekawe zjawisko...

Tylko mnie nikt, cholera, nie napada

Yang30:

Co do slowa tradycyjne - ja pod tym slowem rozumiem każdy styl, który ma oprócz czegoś innego przygotować nas do walki z akcentem na niesportową i realną - to znaczy ma odpowiednie do tego celu przygotowane sparingi - stylem tradycyjnym w żadnym przypadku nie jest styl ktory nie zawiera dużej dawki sparingów nie mających nic wspólnego z zawodami - styl preferujący walkę sportową według zasad nie jest stylem tradycyjnym, styl co ćwiczy tylko formy czy kata choćby mialy kilkaset lat nie jest wart pod względem samoobrony funta kłaków i absolutnie nie jest stylem tradycyjnym - to jest normalny aerobik i tyle.

Masz dziwną definicję "tradycyjności".

KAŻDY styl ma w swoim założeniu przygotowanie adepta do sytuacji potencjalnej walki wręcz, niezależnie czy to będzie jakiś system combat, styl tradycyjny czy sportowy. Jedne style uczą tego lepiej, inne gorzej-ale nie ma sztuki walki, której celem jest uczynić adepta (po wielu latach treningu) totalnie bezbronnym

Mianem styli "tradycyjnych" określa się zwykle ogół styli dalekowschodnich, zawierających wszystkie, lub przynajmniej kilka z poniższych elementów:
-rodowód mający kilkaset lat(choć są wyjątki-jak Aikido chociażby)
-tradycyjna metodyka (formy, ciosy w powietrze, układy)
-trening z tradycyjną bronią
-utwardzanie, testy rozbić itp.
-odpowiednią "oprawę" (stroje, pasy, tradycyjne dla danego kraju nazewnictwo, etykieta dojo, czasem wręcz jakaś "mistyka" itd)

Styl tradycyjny może zawierać sparringi-ale prędzej na to miano zasłuży styl nie mający ich niemal wcale (Aikido, tradycyjne JJ) niż styl, który opiera się wyłącznie na metodyce sportowej, choćby nawet miał starożytny rodowód(boks).

Dlatego też, pod określenie "tradycyjny" podpadają różne odłamy TKD, Karate, KF-ale już np. dla Judo czy współczesnego Muay Thai definicję "tradycyjności" trzeba mocno nagiąć.

Zmieniony przez - Cavior w dniu 2007-08-31 19:12:27
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 391 Napisanych postów 3444 Wiek 38 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 18326
Cavior nie myślałeś nad napisaniem książki? Gdyby płacili ci od każdej zapisanej strony, zostałbyś milionerem.
...
Napisał(a)
Cavior Bushido24.pl
Znawca
Szacuny 26 Napisanych postów 7168 Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 46566
Od początku wakacji rzadko jestem na forum. Nadrabiam zaległości, zarówno jeśli idzie o ilość jak i o gługość postów. Co prawda mogłem całą dyskusję skomentować mniej więcej tak:

""

ale stwierdziłem, że się postaram i napiszę coś więcej
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 221 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 1689
Do Cavior - to wg twojej definicji tradycyjne kung fu (wu shu) nie jest tradycyjne bo: nie posiada pasów, stopni, odpowiedniego ubioru - wiem, że powiesz że nie - ale taka jest prawda - w chinach tego wszystkiego nie ma - ćwiczy się bardzo żadko w sali, a raczej w parku, strojem jest dowolny jaki akurat mamy na sobie, mistrz (ten też nie posiada żadnych stopni oraz certyfikatów) wie ile każdy z jego uczniów umie, a każdy uczeń wie gdzie jest jego miejsce w szkole - stopnie i pasy są zupełnie zbędne. Co do mojej definicji - tradycyjne jest tylko to co przez wieki sprawdziło się w prawdziwej walce i to nie tylko na wojnach, ale przede wszystkim w wyzwaniach przez innych mistrzów, jeśli chodzi o wu shu to bylo leitai, oraz częste wyzwania mistrza lokalnej szkoły przez innego mającego zamiar zająć jego miejsce, oraz napady z bronią lub bez w różnych celach - to nie mialo nic wspólnego z zawodami i tak powstawały style, ktore często zresztą niestety w dość uszkodzonej formie przetwały do dzisiaj. Co do aikido - to jest sztuka walki jak każda inna o ile ćwiczy się tak jak w jego początkach, gdzie sparingi były (oczywiście nie takie jak dzisiaj przez to rozmumie większość) i konfrontacje z innymi szkołami i stylami - bez tego aikido jest baletem i walnięciem w twarz twórcy tego systemu z "plaskacza".Np Karate tradycyjne ma tradycję tylko w nazwie i nic więcej (mało jaka szkoła karate ćwiczy co innego niż sport - nie mówię o stylach ale o pojedynczych szkołach w ramach stylu). Ja zawsze trenowalem tradycyjną sztukę walki - nigdy mnie co innego nie interesowało, balet i sport nigdy mnie nie interesował - Ktoś kto nie ćwiczy stylu dla samoobrony, nie ma sparingów z akcentem na techniki zabronione na zawodach (w dawnych czasach ten element w wielu stylach nie występował - zastępowaly go walki między szkołami, mistrzami, praktyka jako ochroniarza bogacza lub karawany - dziś to jest konieczność). MT jest jak najbardziej sztuką tradycyjną i ma wiele odmian - to co widzimy w ringu jest zaledwie wycinkiem tej nazwy. Co do testów łamania czegoś - co to ma wspólnego z tradycją? - nic! wiele z tego co napisaleś dowodzi, że masz pogląd na SW taki jak większość malolatów - tradycyjne do dupy bo do obrony się nie nadaje, a co innego jest super bo nowoczesne - calkowicie się z tym nie zgadzam - trenuję tradycyjne i tradycyjnie bo liczy się dla mnie przede wszystkim samoobrona i umiejętność realnej walki - to co obecnie ćwiczę i gdzie, daje mi jak najwięcej w tej dziedzinie - co nieraz się niestety potwierdziło. To tyle mam do powiedzenia tobie - jak na kogoś co podobno tyle lat trenujesz i tego nie widzisz - dla mnie niezrozumiałe.
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Ktory styl walki wybrac????

Następny temat

BJJ i JUDO we Wrocławiu. Linke Gold Team

electro
Polecane artykuły