Witam wszystkich forumowiczów.
Mam 16 lat (w zasadzie 15, 16 będzie w październiku), koło 182cm wzrostu i ważę tylko 58kg :( Więc problemów z tłuszczem i tyciem raczej nie mam, a wręcz przeciwnie. Nigdy nie byłem na siłowni i nie mam o tym pojęcia, więc określenie "zielony" w stosunku do mnie to mało powiedziane. Kondycji też jakiejś super nie mam, bo nie uprawiałem żadnego sportu i jestem trochę hmm... "zasiedziany". Starałem się ćwiczyć trochę domowymi sposobami (pompki, drążek) ale nie są to jakieś wybitne osiągnięcia ;p Teraz myślę, że przez wakacje mógłbym spróbować poćwiczyć na siłowni tylko nie wiem czy jest sens.
Chciałby przede wszystkim przybrać na masie i wyrobić/wyrzeźbić/ukształtować sobie sylwetke i mięśnie (głównie klatki piersiowej, ramion, brzucha...). Nie spodziewam się po tych dwóch miesiącach jakiś rewelacyjnych efektów typu sylwetka Arnolda :p ale mam nadzieję na jakieś efekty. I mam w związku z tym kilka pytań, bardzo prosiłbym o odpowiedzi.
1)Czy jeśli bym chodził na siłownie raz w tygodniu (niestety koszta... :/ ) przez te dwa miesiące + to domowe ćwiczenie (chociaż to nie jest zbyt wiele) to miałbym szanse osiągnąć jakieś zamierzone efekty i czy to ma w ogóle sens?
2)Czy to jest odpowiedni wiek żeby chodzić na siłownie i czy nie będzie żadnych "skutków ubocznych"? Bo kręgosłup i tak mam chyba już dość "poskręcany" od siedzenia przed kompem...
Hmm... miałem chyba jeszcze o coś zapytać ale zapomniałem co to miało być ;)
Zdaje sobie sprawę, że sporo może było podobnych tematów (zwłaszcza ostatnio pewnie), przeglądałem trochę tych przyklejonych ale chciałem napisać wszystkie swoje problemy w jednym temacie :) Bo to jest przecież indywidualna kwestia zależna od masy, wzrostu, doświadczenia w treningu itd. :)
Zmieniony przez - nick666 w dniu 2007-07-04 13:25:08
Mam 16 lat (w zasadzie 15, 16 będzie w październiku), koło 182cm wzrostu i ważę tylko 58kg :( Więc problemów z tłuszczem i tyciem raczej nie mam, a wręcz przeciwnie. Nigdy nie byłem na siłowni i nie mam o tym pojęcia, więc określenie "zielony" w stosunku do mnie to mało powiedziane. Kondycji też jakiejś super nie mam, bo nie uprawiałem żadnego sportu i jestem trochę hmm... "zasiedziany". Starałem się ćwiczyć trochę domowymi sposobami (pompki, drążek) ale nie są to jakieś wybitne osiągnięcia ;p Teraz myślę, że przez wakacje mógłbym spróbować poćwiczyć na siłowni tylko nie wiem czy jest sens.
Chciałby przede wszystkim przybrać na masie i wyrobić/wyrzeźbić/ukształtować sobie sylwetke i mięśnie (głównie klatki piersiowej, ramion, brzucha...). Nie spodziewam się po tych dwóch miesiącach jakiś rewelacyjnych efektów typu sylwetka Arnolda :p ale mam nadzieję na jakieś efekty. I mam w związku z tym kilka pytań, bardzo prosiłbym o odpowiedzi.
1)Czy jeśli bym chodził na siłownie raz w tygodniu (niestety koszta... :/ ) przez te dwa miesiące + to domowe ćwiczenie (chociaż to nie jest zbyt wiele) to miałbym szanse osiągnąć jakieś zamierzone efekty i czy to ma w ogóle sens?
2)Czy to jest odpowiedni wiek żeby chodzić na siłownie i czy nie będzie żadnych "skutków ubocznych"? Bo kręgosłup i tak mam chyba już dość "poskręcany" od siedzenia przed kompem...
Hmm... miałem chyba jeszcze o coś zapytać ale zapomniałem co to miało być ;)
Zdaje sobie sprawę, że sporo może było podobnych tematów (zwłaszcza ostatnio pewnie), przeglądałem trochę tych przyklejonych ale chciałem napisać wszystkie swoje problemy w jednym temacie :) Bo to jest przecież indywidualna kwestia zależna od masy, wzrostu, doświadczenia w treningu itd. :)
Zmieniony przez - nick666 w dniu 2007-07-04 13:25:08
Krzysztof Piekarz

)......i ruszaj sie jak najwiecej...i pamietaj najwazniejsze jest samozaparcie!!!! i chec dazenia do celu
? albo tak