Otoz obiecalem sobie ze w te wakacje sie pomasuje bo bede mial wiecej czasu. Ale nie idzie mi to najlepiej, po pierwsze mam mniejszy apetyt, po drugie co bardzo dziwne, rano i wieczorem waze prawie tyle samo, wczesniej na masie moj brzuch przypominal sporą beczkę kiszonej kapusty, a teraz tak jakbym wszystko momentalnie trawil, rano 69,5 wieczorem 70,5 , wczesniej(w zimie na masie) te roznice byly duzo duzo wieksze. Zaczynam sie zastanawiac czy ten trud ma wogole sens, dodam ze nie pije nie pale, spie w miare regularnie.
Co sadzicie o masowaniu w lato?
Co sadzicie o masowaniu w lato?
Krzysztof Piekarz

