Szacuny
0
Napisanych postów
563
Wiek
46 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
6577
delly - to mi wytlumacz dlaczego jak ja namaluje krzywa gebe z kilku kresek to nie bedzie to "coś nieuchwytnego" ani "harmonia kompozycji, zobrazowanie przeżyć, wrażeń, uczuć,a czasem po prostu o pomysł, który zaskakuje, szokuje, budzi uczucia"
albo czym sie rozni podobny obraz innego malarza?
kto i na jakiej podstawie decyduje czyje bazgroly to cos nieuchwytnego a czyje to tylko bazgroly?
Zmieniony przez - fightfear w dniu 2007-04-01 22:30:33
Zmieniony przez - fightfear w dniu 2007-04-01 22:40:48
Szacuny
0
Napisanych postów
815
Wiek
50 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
8488
fightfear - najczęściej decydują koneserzy, wrażliwcy, a poza tym moda, dewiacje i fircyki i ekscentrycy.
Nie zrozum mnie źle, myślę, że rozumiem twoją konfuzję - sam czasem mam podobne odczucia w stosunku do określonych trendów lub twórców.
Największym moim rozczarowaniem jest właśnie Picasso - sama koncepcja trendu, którego on jest sztandarowym przedstawicielem mnie pociąga, ale byłem na kilku wystawach jego twórczości i muszę powiedzieć, że ani jeden obraz nie zrobił na mnie wrażenia.
Oglądając malarstwo ja osobiście skupiam się na formie, harmonii kompozycji (to bardziej w przypadku sztuki nowoczesnej i np. kubizmu) lub wrażeniach (impresjoniści - np. Monet, lub postimpresjoniści).
W przypadku impresjonizmu najmniej chodzi o dokładność pokazania szczegółów, a najwięcej właśnie o wrażenia autora z chwili, w której tworzył obraz.
Jeśli za to chcesz podziwiać kunszt naturalności, to polecam malarzy holenderskich z 17-go wieku - wielkie zmagania z światłocieniem, myślę, że mogłoby ci się spodobać.