Witam!
Temat już nie raz poruszany na tym forum, wiele nieraz skrajnych opinii w nim wygłoszono. Zapewne specjaliści z Olimpu również wiele razy wypowiadali się na ten temat, jednak nie potrafiłem się do takich wypowiedzi 'dokopać'. Ciekaw jestem co sądzicie o stałej suplementacji kreatyną? Nigdy jeszcze nie brałem kreatyny(staż kilkanaście miesięcy), czeka mnie teraz dosyć długa redukcja(4-5 miesięcy), a ze względu na deficyt kaloryczny już od jakiegoś czasu stoje z ciężarami w miejscu. Nie chciałbym aby ten okres redukcji był całkowicie zmarnowany pod względem postępów w sile/wytrzymałości(nie mam złudzeń że przy ujemnym bilansie zbuduję masę mięśniową), dlatego też zastanawiam się nad suplementacją kreatyną. Zależy mi na uniknięciu retencji wody, dlatego rozważam zakup Kre-Alkalyn bądź Cell Pump(z tego co piszą na forum i według opinii znajomych retencja wody na jabłczanie kreatyny praktycznie nie występuje), ale nie jestem pewien czy długie branie staku kreatynowego nie odbije sie jakoś na zdrowiu... Co doradzacie? Pozdrawiam!
Temat już nie raz poruszany na tym forum, wiele nieraz skrajnych opinii w nim wygłoszono. Zapewne specjaliści z Olimpu również wiele razy wypowiadali się na ten temat, jednak nie potrafiłem się do takich wypowiedzi 'dokopać'. Ciekaw jestem co sądzicie o stałej suplementacji kreatyną? Nigdy jeszcze nie brałem kreatyny(staż kilkanaście miesięcy), czeka mnie teraz dosyć długa redukcja(4-5 miesięcy), a ze względu na deficyt kaloryczny już od jakiegoś czasu stoje z ciężarami w miejscu. Nie chciałbym aby ten okres redukcji był całkowicie zmarnowany pod względem postępów w sile/wytrzymałości(nie mam złudzeń że przy ujemnym bilansie zbuduję masę mięśniową), dlatego też zastanawiam się nad suplementacją kreatyną. Zależy mi na uniknięciu retencji wody, dlatego rozważam zakup Kre-Alkalyn bądź Cell Pump(z tego co piszą na forum i według opinii znajomych retencja wody na jabłczanie kreatyny praktycznie nie występuje), ale nie jestem pewien czy długie branie staku kreatynowego nie odbije sie jakoś na zdrowiu... Co doradzacie? Pozdrawiam!
Krzysztof Piekarz

