Cześć. Kruszku - bardzo fajnego posta założyłes. Ja też ostatnio trochę interesuję się podnoszeniem ciężarów, i uczę się techniki. Bardzo mi się to spodobało, natomiast właścicielowi siłowni chyba trochę mniej.
Szkoda, że tak mało jest miejsc, gdzie są warunki żeby amatorsko potrenować podnoszenie ciężarów. Na mojej siłowni jak robię jakieś ćwiczenia ciężarowe to wszyscy patrzą jak na kosmitę, a co bardziej dociekliwi pytają co to za ćwiczenia, i czy rośnie od tego klata i biceps.
Miałam właśnie pytać, czy przy nauce podrzutu też zdarzało się Wam walnąć się sztangą w twarz?
Ja wczoraj pierwszy raz próbowałam podrzucić 40 kg, i przy wybiciu tak huknęłam się w podbródek, że aż zobaczyłam gwiazdki przed oczami, zupełnie jak na kreskówkach, i krew się polała. 
Szkoda, że tak mało jest miejsc, gdzie są warunki żeby amatorsko potrenować podnoszenie ciężarów. Na mojej siłowni jak robię jakieś ćwiczenia ciężarowe to wszyscy patrzą jak na kosmitę, a co bardziej dociekliwi pytają co to za ćwiczenia, i czy rośnie od tego klata i biceps.
Miałam właśnie pytać, czy przy nauce podrzutu też zdarzało się Wam walnąć się sztangą w twarz?
Ja wczoraj pierwszy raz próbowałam podrzucić 40 kg, i przy wybiciu tak huknęłam się w podbródek, że aż zobaczyłam gwiazdki przed oczami, zupełnie jak na kreskówkach, i krew się polała. 