Proponuję odjąć trochę z ww i tł na rzecz białka i po prostu mięso i jeszcze raz mięso najlepiej wołowe i lepiej jeszcze lekko niedogotowane niż przegotowane, zamiast oliwy orzechy włoskie, surówa i ciemny razowiak albi gryczana. Zasranów się jeszcze czy aby przypadkiem twoje ssanie nie miało podłoża psychicznego. Może tak niepotrzebnie boisz się STRASZNEGO KATABOLIZMU, że twoja psychika mówi JEŚĆ!? Często takie zjawisko zachodzi podczas redukcji. Słowo dieta redukcyjna u niektórych powoduje ssanie. Natomiast Ty jeżeli już teraz masz ssanie, to co będzie z Tobą jak zaczniesz redukcję? Psychika powie: umieram z wycięczenia?
Never give up.
nieładnie.
