ja sie męcze z trądzikiem 5 lat wiec troszke wiem
1.predyspozycje - jak masz miec to Ci wyjda , lecz mozna zachamować wypryski
2.insulina - nagłe
wyrzuty insuliny = nagłe wyrzuty trądziku wiec omijamy cukry proste i te które nagle dostarczaja cukru do naszej krwi , oraz omijamy szybkich białek , ponieważ one tez potrafia nagle wywalić insuline , choć tu nie jestem pewien z białkami , ogólnie od drób , wołowina , albuminy jajeczne nie powoduja trądziku u mnie , natomiast nabiał bardzo mocno.
3.higiena - rano wstajemy - twarz szorujemy , do łózka idziemy - twarz szorujemy ( czy miejsca w którym mamy trądzik ) , ale tak porzadnie nałóżmy mydło i pomasujmy troche tą twarz . Kosmetyczka raz w miesiącu obowiązkowo. Nie rzadziej nie częściej.
4.kosmetyki/suplementy - tutaj musimy sie zdać na dermatologa/kosmetyczke , wymaga to od nas duzo eksperymentów i .. często pieniędzy. Pamiętajmy o witaminie C oraz innych antyoksydantach - oczyszczają nasz organizm z toksyn i innych śmieci które konsumujemy. Co do antybiotyków zewnętrznych/wewnętrznych - jeśli lekarz nie pobierze wcześniej od nas wydzieliny do badania , tylko zapisze nam antybiotyki "na oko" to nie traćmy kasy i zdrowia na nie. Tak samo jak byśmy poszli do lekarza i powiedzieli ze boli nas w jamie brzusznej i by nam coś tam przepisał bez badania czyli "ryzyk-fizyk-matematyk"
z Punktem 1 nic nie zrobimy , natomiast jeśli skupimy sie na punktach 2,3,4 , a właściwie będziemy obserwować swoje ciało , to mozemy skutecznie zahamować trądzik , lecz nie pozbyć sie go.
PS. wiem ze temat jest stary ale moze ktos na niego wpadnie i mu sie przyda.
pozdro.