W wakacje robiłem cykl masowy na jabłczanie kreatyny,oczywiscie bralem do tego sporo transporterow i roznego stacku.Masa poszla,jak zwykle u mnie na masie skoczyła równiez znacznie siła.Jednak przy końcu/zakonczeniu cyklu zaczeło pobolewac sciegno na przedramieniu.Zaczał sie z nim powazny problem i wkoncu reke mialem w gipsie.Cała przerwa w treningu trwała grubo ponad 6 tygodni.Najbardziej spadla mi sila tam gdzie na cyklu najbarzdiej wzrosla,mianowicie klatka i barki.Oczywiscie nigdy po cyklu na kreatynie nie mialem spdkow na sile.Obecnie trenuje na sile i zalezy mi na odrobieniu tego co spadlo w jakims normalnym czasie.Wykouje praktycznie te same cwiczenia ktore robilem na mase tyle,ze z inna iloscia powtorzen.Sila idzie w gore,ale dosyc wolno w tym tempie bede odrabiał spadki przez bardzo dlugie tygdonie(miesiace?)To normalne,ze idzie tak cieszko? A moze powinienem postawic na kompletnie inne cwicznia?
zawsze pamietaj o technice
Krzysztof Piekarz