To że Mirko ma najlepszą technikę w stójce w MMA to chyba nigdy nie powinno budzić wątpliwości u nikogo... Ale wiem, że jest tu parę osób, które pod pojęciem technika rozumieją walenie kopów z obrotu a'la Karajev

bo myślą, że "technika" to jakieś sztuczki...

Kiedyś już to wałkowałem z jednym gościem przez kilka stron, więc nie będę pisał co rozumiemy przez słowo "technika" - poczytajcie podwieszone posty Knife'a z "uderzanych"
Brylant: a widziałeś kiedyś żeby Silva nie walił cepów, albo kopał WYRAŹNE lowy? Nie sądzę... Silva ogólnie kopie bardzo słabo (chyba, że ktoś jako miernik umiejętności kopania przyjmuje walenie stompów, albo kopanie w ryj leżącego przeciwnika, który już i tak odpływa).
Fedor w stójce jest gorszy od Mirasa, to że Miras dawał się mu obijać, to bardziej kwestia tego, że zastosował złą taktykę i walczył w stójce za mało pewnie, bo chyba się bał obalenia.
W LHW w Pride jest kilku zawodników, którzy mogą objechać Waldka i prawdopodobnie wkrótce się to stanie. Pas odbierze mu Lilnog albo Arona (niestety, bo nie lubię strasznie Rycha - sorry Baby

). Poza tym dziwię się Shogunowi, że daje się podporządkować Rudimarowi. Shogun jest dużo lepszy od Waldka i jeśli nie zmieni teamu to będzie się po prostu marnował w CB

A co za tym idzie nie wykorzysta swoich przysłowiowych 5 min. i może w sporcie niewiele osiągnąć więcej...

No i jest jeszcze Lidell, któremu być może obijanie kolejnych pretenderów w UFC może nei wystarczyć...