Witam, otóż jest pewien problem, aczkolwiek nie mój tylko kolegi.
Postanowiłem się spytać tutaj bo myślę, że ktoś pomoże, bo może miał coś podobnego.
Problem polega na tym, że kolega jak je dużo białka to mu wyskakują jakieś krosty syfy czy coś w tym rodzaju i chciałbym się dowiedzieć, czy to normalne? Jak ja jem dużo białka to nic się ze mną nie dzieje. Polecacie coś, może jakiś składników w diecie zabrakło, albo maść jakąś byście poradzili? Cokolwiek. Lekarz raczej odpada bo koleś sie uparł, że nigdzie nie idzie. Ciekawi mnie to, może mi sie to przydażyć kiedyś, więc byłbym wdzięczny za odpowiedzi.
Postanowiłem się spytać tutaj bo myślę, że ktoś pomoże, bo może miał coś podobnego.
Problem polega na tym, że kolega jak je dużo białka to mu wyskakują jakieś krosty syfy czy coś w tym rodzaju i chciałbym się dowiedzieć, czy to normalne? Jak ja jem dużo białka to nic się ze mną nie dzieje. Polecacie coś, może jakiś składników w diecie zabrakło, albo maść jakąś byście poradzili? Cokolwiek. Lekarz raczej odpada bo koleś sie uparł, że nigdzie nie idzie. Ciekawi mnie to, może mi sie to przydażyć kiedyś, więc byłbym wdzięczny za odpowiedzi.
Ganja Bogiem, Quake Nałogiem, Życie Muzyką, a Sex Gimnastyką
Krzysztof Piekarz
...
