Szacuny
1
Napisanych postów
108
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
2294
mam problem z piszczelami.trenuje sw i po pewnym czasie np. skoków przez skanankę i biegach strasznie mnie kości pod kolanami naginają.niw wiem co zrobić.czy warto iść z tym do lekarza??może ktoś z was miał kiedyś coś takiego???pilnie prosze o pomoc...
pzdr
Szacuny
45
Napisanych postów
1370
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
15179
Bol z przodu podudzi wzdluz kosci piszczelowych?
Typowy - klasyczny wrecz - problem zaczynajacych biegac.
Z czasem te miesnie przyzwyczaja sie do regularnego wysilku.
Szacuny
2
Napisanych postów
445
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1951
moim zdaniem odpocznij troche i ci przejdzie. jesli po tygodniu nadal bol nie bedzie ustepowal to idz do lekarza, ale nie sadze zeby to bylo cos powaznego.
Szacuny
0
Napisanych postów
64
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
360
bylem z tym u lekarza ortopedy - od sportow; po prostu miesnie puchna i uciskaja nerwy itd, nic na to nie poradzisz - przejedzie z czasem jak sie organizm przyzwyczai (aczkolwiek ja juz 3 lata piegam i po turnieju 2dniowym zawsze to mam); polecil mi po treningu klasc sie na plecy i giry pionowo w gore i przykladac lod;
Szacuny
400
Napisanych postów
5586
Wiek
39 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
39451
Mam ten sam problem, po powrocie do sw po polrocznej przerwie. Glownie odczuwam to na skakance, trener powiedzial, ze to chyba sciegna i ze sie musza przyzwyczaic.
Ile trzeba wlozyc pracy by najlepszym byc? Tysiace godzin, 300 poza domem dni...
Szacuny
46
Napisanych postów
970
Wiek
40 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
8219
Moim zdaniem to zmęczenie tych mięśni.
Ja też tak czasami mam, zazwyczaj kiedy robię duże skoki (np. takie do szpagatu), to przy lądowaniu /na jedną nogę/ często obciążam ten mięsień (sama nie wiem dlaczego? ).
Czasami też przy małych skoczkach, to baaardzo rzadko, albo jak czasami się zdarzy że dłużej biegnę czy coś - więc wydaje mi się, że to normalne, jak mięśnie nie są do końca przyzwyczajone.
Szacuny
0
Napisanych postów
64
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
360
dokladnie tego nie wyjasnie bo nie pamietam ale lekarz powiedzial ze po wysilku miesien jest powiekszony no bo rorzgrzany, a ze wiecej miejsca sie nie robi pod skora bo ta tez ma swoje maksimum do jakiego sie rozciaga to miesien uciska nerwy, ktore powoduja bol; dodatkowo zwiekszenie miesnia powoduje zmniejszenie przeplywu krwni a dokladnie zmniejszenie jej odprowadzania z miesnia - za to krew jest nadal pompowana do miesnia, to powoduje jego jeszcze wieksze puchniecie i jeszcze wiekszy ucisk a w efekcie bol; nie wiem jak u was ale u mnie bol jest taki ze najbardziej boli jak po prostu dotkne na wysokosci piszczeli a nie daj boze sie uderze; jak mowilem giry w gore, niemal pionowo i zmrozic; lekarz powiedzial ze niktorzy co biegaja tak maj i to nie mija po prostu trzeba z tym zyc
Szacuny
45
Napisanych postów
1370
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
15179
> daj boze sie uderze; jak mowilem giry w gore, niemal pionowo i zmrozic;
> lekarz powiedzial ze niktorzy co biegaja tak maj i to nie mija po prostu
> trzeba z tym zyc
Dziwne, wszyscy znajomi co zaczynali biegac mieli te bole i wszystkim
bez wyjatku w ciagu paru miesiecy (lub tygodni) minely.
Znow jakies ultrateorie do prostej jak schemat ideowy gwozdzia sprawy?