Mawashi,
Pisałem o krzyżowaniu sztangielek, a nie ramion. Zamiennie raz lewa, raz prawa na górze. Ćwiczę rozpiętki podobnym ciężarem jak ty i wiem, że po skrzyżowaniu ramion wyrwało by mi rękę ze stawu i musiałbym zmienić nieco trening :)(z siłowego na rehabilitacyjny). Prawda jest taka, że ten element rozpiętek nie należy do najłatwiejszych i raczej nie należy go wykonywać z max ciężarami - przyznasz mi chyba rację...?
Zgadzam się z Tobą, że wyciąg idealnie nadaje się do krzyżowania ramion - ale niestety nie każdy ma dostęp do takiej maszynerii - ja nie mam :(.
Pozdrawiam
Robbson
Pisałem o krzyżowaniu sztangielek, a nie ramion. Zamiennie raz lewa, raz prawa na górze. Ćwiczę rozpiętki podobnym ciężarem jak ty i wiem, że po skrzyżowaniu ramion wyrwało by mi rękę ze stawu i musiałbym zmienić nieco trening :)(z siłowego na rehabilitacyjny). Prawda jest taka, że ten element rozpiętek nie należy do najłatwiejszych i raczej nie należy go wykonywać z max ciężarami - przyznasz mi chyba rację...?
Zgadzam się z Tobą, że wyciąg idealnie nadaje się do krzyżowania ramion - ale niestety nie każdy ma dostęp do takiej maszynerii - ja nie mam :(.
Pozdrawiam
Robbson
1