Kilka pierwszych tygodni na diecie redukcyjnej i zwiekszonej aktywnosci fizycznej za mna. Efekty, ktore osiagnelam nie satysfakcjonuja mnie do konca i wiem ze powinnam w tym czasie osiagnac wiecej: waże tylko 1 kg mniej, ale za to stracilam wszedzie w obwodzie np: na udzie az 4cm. Nie mam zamiaru zmieniac swojego trybu zywienia, obecna dieta redukcyjna 1800kcal (by quazar) odpowiada mi i napewno nie przezuce sie w akcie rozpaczy, a raczej glupoty na diete 800kcal. Mam tylko jedna prośbe.. chce was zapytac jak wy radzicie sobie z "nakrecaniem sie" na kolejne dni zdrowego zywienia i treningu? Wiem ze po kilku latach to staje sie zupelnie normalne, wchodzi w nasza codziennasc ale napewno na poczatku kazdy ma z tym jakis problem.
Z moja motywacja jest tak ze jest swietna przez pierwszych kilka dni, a np. 5 dnia mowie sobie: "pieprze, dzisiaj jem to na co mam ochote, co mnie to obchodzi". Oczywiscie pozniej zaluje i nastepnego dnia znowu mam motywacje na kolejnych kilka dni ale wiem ze tak nie powinno byc i chce zmienic.
Podziiwiam ludzi ktorzy bez zajakniecia wykonuja plan ktoty sobie zaloza. Moj ojciec jest jedna z takich osob, od 7 lat zdrowo sie odzywia i jego przypadku nie ma nawet mowy o jakich kolwiek odstepstwach! Coz, to chyba rokuje dla mnie jakies nadzieje.. te same geny wkoncu
Z gory dzieki z wszystki odpowiedzi
Z moja motywacja jest tak ze jest swietna przez pierwszych kilka dni, a np. 5 dnia mowie sobie: "pieprze, dzisiaj jem to na co mam ochote, co mnie to obchodzi". Oczywiscie pozniej zaluje i nastepnego dnia znowu mam motywacje na kolejnych kilka dni ale wiem ze tak nie powinno byc i chce zmienic.
Podziiwiam ludzi ktorzy bez zajakniecia wykonuja plan ktoty sobie zaloza. Moj ojciec jest jedna z takich osob, od 7 lat zdrowo sie odzywia i jego przypadku nie ma nawet mowy o jakich kolwiek odstepstwach! Coz, to chyba rokuje dla mnie jakies nadzieje.. te same geny wkoncu
Z gory dzieki z wszystki odpowiedzi
Krzysztof Piekarz
heheh


. Oczywiscie masz swoj cel.