Szukalam dlugo odpowiedzi na moje pytanie na forum... ale nie znalazlam jednozncznej odpowiedzi. Jezeli gdzies sie ona znajduje, a ja ja przeoczylam z gory przepraszam:).
Zastanawia mnie na ile indeks glukemiczny ma wplyw na tycie. Przez ostatnie 4 miesiące odzywialam się wedlug zasad metody montignac. Moge sie pochwalic ubytkiem 10kg sadla, ktorego dorobilam sie podczas rocznego pobytu w Anglii:/ (ochydneee jedzenie!). Ogolnie mam szybka przemiane materii, przed wyjazdem bylam szczupla (mam 170cm wzrostu i wazylam 54kg). Nigdy nie ograniczalam jedzenia, jadlam slodycze, itd., dopiero wyjazd i tamto jedzenie :/ spowodowalo to, ze strasznie utylam - wazylam ponad 65 kg na pewno... Wracajac do tematu, obecnie waze 52 kg i na pewno nie chce zejsc nizej, ale zastanawia mnie na ile musze sie trzymac zasad metody montignac? Zdaje sobie sprawe, ze moglam schudnac dlatego iz jadlam po prostu mniej, nie wiem na ile bylo to spowodowane jedzeniem pokarmow z niskim ig? Z tego co wyczytalam na forum powszechny jest poglad, ze tylko kalorie odgrywaja role w chudnieciu. Ja juz nie chce chudnac, ale z drugiej strony tez chce sie cieszyc zyciem. Nie zawsze czlowiek ma czas przygotowywac posilki i myslec o wypadkowej po posilku... I tu wlasciwe pytanie: czy jedzac normanie: pozwalajac sobie na ziemniaki do obiadu, jedzac od czas do czasu pizze czy slodycze (wszystko oczywiscie w normalnym ilosciach i nie przekraczajac zapotrzepowania kalorycznego) moze spowodowac tycie?
Z góry dziękuje za odp:)
Zastanawia mnie na ile indeks glukemiczny ma wplyw na tycie. Przez ostatnie 4 miesiące odzywialam się wedlug zasad metody montignac. Moge sie pochwalic ubytkiem 10kg sadla, ktorego dorobilam sie podczas rocznego pobytu w Anglii:/ (ochydneee jedzenie!). Ogolnie mam szybka przemiane materii, przed wyjazdem bylam szczupla (mam 170cm wzrostu i wazylam 54kg). Nigdy nie ograniczalam jedzenia, jadlam slodycze, itd., dopiero wyjazd i tamto jedzenie :/ spowodowalo to, ze strasznie utylam - wazylam ponad 65 kg na pewno... Wracajac do tematu, obecnie waze 52 kg i na pewno nie chce zejsc nizej, ale zastanawia mnie na ile musze sie trzymac zasad metody montignac? Zdaje sobie sprawe, ze moglam schudnac dlatego iz jadlam po prostu mniej, nie wiem na ile bylo to spowodowane jedzeniem pokarmow z niskim ig? Z tego co wyczytalam na forum powszechny jest poglad, ze tylko kalorie odgrywaja role w chudnieciu. Ja juz nie chce chudnac, ale z drugiej strony tez chce sie cieszyc zyciem. Nie zawsze czlowiek ma czas przygotowywac posilki i myslec o wypadkowej po posilku... I tu wlasciwe pytanie: czy jedzac normanie: pozwalajac sobie na ziemniaki do obiadu, jedzac od czas do czasu pizze czy slodycze (wszystko oczywiscie w normalnym ilosciach i nie przekraczajac zapotrzepowania kalorycznego) moze spowodowac tycie?
Z góry dziękuje za odp:)
Krzysztof Piekarz
Jeśli ktoś w swojej diecie przejada się słodyczami, fast-foodami to zastępując je produktami o niskim IG, warzywami, zdrowymi tłuszczami, białkami z chudych produktów prawdopodobnie ograniczy kaloryczność co da jakieś efekty.
