Witam. Jak w temacie, staram się ułożyć diete dla kochanej mamusi
korzystając z Waszych porad, a konkretnie postu Tyki:"Dieta-zrób to sam." No i od razu na początku mam schody do pokonania. Wg kalkulatora podanego przez Tykę jej zapotrzebowanie "total" wyszło 3066 kcal, obniżyłem zgodnie z zaleceniami o 500 kcal i liczyłem dalej jak w poście. Problem polega na tym, że zapotrzebowanie na tłuszcze wyszło mi ponad 100 g, czyli grubo ponad zalecane 0,5 do 1g na kilogram (waży teraz 72 kg). Liczyłem kilka razy i nijak nie chce wyjść inaczej. Co z tym zrobić?
Dane kuracjuszki: 44 lata, wzrost 168, waga 72, praca siedząca, 2x w tyg aerobik plus ma zamiar biegać 2-3x w tygodniu.
korzystając z Waszych porad, a konkretnie postu Tyki:"Dieta-zrób to sam." No i od razu na początku mam schody do pokonania. Wg kalkulatora podanego przez Tykę jej zapotrzebowanie "total" wyszło 3066 kcal, obniżyłem zgodnie z zaleceniami o 500 kcal i liczyłem dalej jak w poście. Problem polega na tym, że zapotrzebowanie na tłuszcze wyszło mi ponad 100 g, czyli grubo ponad zalecane 0,5 do 1g na kilogram (waży teraz 72 kg). Liczyłem kilka razy i nijak nie chce wyjść inaczej. Co z tym zrobić?
Dane kuracjuszki: 44 lata, wzrost 168, waga 72, praca siedząca, 2x w tyg aerobik plus ma zamiar biegać 2-3x w tygodniu.
Krzysztof Piekarz

