I niestety w szerz, nie w górę
Czyli mam teraz siódemkę do zrzucenia :( ....buuuuuuuuuuuu
Dobrze, że już po tych świąteczno-sylwestrowych imprezach - spokój do Wielkanocy...
Myślimy z koleżanką nad kopenhaską. Zaraz wyszukam sobie wszystkiego na temat. Kto jest, był, albo ma zamiar zastosować tę dietkę - proszę się odezwać - będziemy sobie pomagać
Założymy grupę wzajemnego wspierania, której towarzyszyć bedzie hasło: "Kopenhaska - będę laska" (albo "lasek" ewentualnie
)
Do dzieła!
GO!
Szpinak żrę - chudnąć chcę :D
Krzysztof Piekarz




