mam taka krotka historie na temat alkoholu i kreatyny.Ameryki tu nie odkrywam piszac ze to polaczenie zupelnie bez sensu jesli ktos chce nabrac masy miesniowej.Jednak wiele osob przymyka na to oko twierdzac ze przeciez mala imprezka na pewno nie wplynie AZ TAK ZLE na efekty treningu wspomaganego przeciez kreatynka.Dziwi mnie ze tak czesto pojawiaja sie tematy typu :czy jak wypije wodke to kreatyna przestanie dzialac? itp. no wlasnie - dziwi mnie ale dopiero od niedawna:) na wlasnym przykladzie przekonalem sie jak bezsensowne jest picie alkoholu podczas cyklu kreatynowego.bralem xpanda przez 8 tyg. jak wiadomo xpand to jeden z mocniejszych supli wiec myslalem ze dwie czy trzy imprezki w tygodniu nie moga go przeciez zatrzymac w tak rozreklamowanym dzialaniu.kurde ale sie mocno mylilem...:) nie ukrywam - jak byla okazja to szedlem z kumplami na miasto i porzadnie umilalismy sobie studenckie zycie.okazji bylo sporo:)po kazdej imrezie oczywiscie mega kac ktory jednak nie przeszkadzal mi w uczeszczaniu na silke(tu akurat bylem konsekwenty).po 2 tygodniach zaczalem sie zastanawiac dlaczego do cholery ten xpand w ogole nie dziala.po 3 bylem przekonany ze po prostu jestem odporny na kreatyne.moje wyniki byly dokladnie takie same jak przed suplementacja a przeciez staralem sie trzymac diete wysokobialkowa itd.dopiero po miesiacu postanowilem ze chyba jednak z imprezek z kumplami trzeba zrezygnowac bo to moze o to chodzi.i juz po 3 treningach odkrylem ze to jednak dziala! cykl skonczylem z przeswiadczeniem ze to nie o to chodzi by brac suplement i uwazac ze reszte mozna olac(o bialku juz nie wspominam bo to podstawa).podsumowujac odradzam kazdemu kto nie ma zamiaru wywalac pieniedzy w bloto picia alkoholu podczas brania kreatyny.szkoda czasu chlopaki - albo jedno albo drugie:) ja wiem - to nic nowego ale mam nadzieje ze moj przyklad zaoszczedzi chociaz jednej osobie pisania na forum pytan na ten temat.3majcie sie
6
fajnie jest :D
Krzysztof Piekarz

