A czy ktoś z Was tego suszonego białka próbował? Ja wziąłem z rok temu od kumpla 5 kg. Za***iste, tanie białko. Podejść robiłem kilka. Z wodą, z mlekiem, słodzone, z mielonym bananem, zmieniałem proporcje koktajli itd. Zwykłe odżywki mają czasami paskudny smak i trzeba je wciągnąć najpierw parę razy, żeby się przyzwyczaić. Później nawet nieźle smakują. Ze suszonym białkiem nie mogłem. Za każdym razem - odruch wymiotny. No, nie dało się.
JACEK
JACEK
JACEK