W chłodne dni zwykle apetyt jest wiekszy niż latem jak sama zauważyłaś, więc nie jesteś sama
Ale tez nie ma co zwalać na jesień swoich podskórnych zapasów. A sposobów jest trochę. Bardzo dobrze, że nie przestajesz trenować pomimo zimna, dla niektórych to wystarczający pretekst

To już dużo. Jeśli chodzi o konkretny sposób to zwróć uwagę na to CO zjadasz wtedy. Co stanowi główne źródło energii u Ciebie w te dni. Pamietaj, że z węglowodanów organizm czerpie w wiekszości energię, a z tłuszczy energię i ciepło- tak więc są one źródłem bardziej wydajnym, warto by to bylo w jadlospisie uwzględnić zatem
Reasumując: Zwieksz podaż tłuszczu kosztem węglowodanów, a białko niech będzie na stałym poziomie. Do tego sporo ruchu, który oprócz metabolizmu wzmaga także wszelkie przemiany termogeniczne w
organizmie powodujac tym samym lepszy przepływ energii i ciepła, co z kolei skutecznie reguluje apetyt. Obserwuj jak reaguje organizm na poszczególne składniki i na tej podstawie wyciągaj wnioski.
Słodyczy raczej unikaj. Ale to chyba żadna eureka
pozdrawiam