pienio: "powszechnie wiadomo" też, że chudnie się najszybciej, kiedy się nic nie je. W buty można sobie utkać taką "wiedzę". Koniecznie poczytaj posty podwieszone w tym dziale, zanim ktoś sobie za Twoją przyczyną krzywdę zrobi...
Owoce zawierają
dużo fruktozy, która nie dość, że jest cukrem prostym, to jeszcze w odróżnieniu od innych cukrów prostych nie może zostać zużyta do uzupełnienia glikogenu w mięśniach i przerobiona na energię. Wykorzystywana jest do uzupełniania glikogenu wątrobowego, a jej nadwyżka od razu idzie w
tłuszcz. Na redukcji owoców unikamy, a jeśli już je jemy, to niewiele i przed posiłkiem, a nie po. A najlepiej to po treningu.
Tłusta makrela jest doskonała (także na redukcji) bo oprócz białka zawiera najzdrowsze tłuszcze. Jeżeli uwzględni się ją tak, aby nie przekraczać założonej ilości tłuszczu w diecie, jest świetnym wyborem.
Ostatni posiłek (białkowy) należy jeść na ok. 2 godziny przed snem. Która to będzie godzina, zależy od tego, o której kładziemy się spać. Jeżeli chodzimy spać np. o północy, to nie jedzenie po 18:00 jest jakąś koszmarną pomyłką.
westi: skład Twojej diety nie wygląda źle. Ziemniaków nie musisz koniecznie unikać, od czasu do czasu można je jeść np. zamiast ryżu czy kaszy. Tłuszcze roślinne są bardzo zdrowe. Nie mówię o margarynie czy olejach z supermarketu, ale o orzechach i oliwie z oliwek. Koniecznie je uwzględnij, bo samą makrelą trudno załatwić sprawę.

Radziłbym też, abyś jednak spróbowała ułożyć sobie dietę zgodnie z przepisami w postach podwieszonych. Nawet jeśli nie będziesz się jej ściśle trzymać, to przynajmniej będziesz miała punkt odniesienia i będziesz wiedziała, na jakie odstępstwa możesz sobie pozwolić. Nie wiedząc, ile i czego powinnaś jeść, nie dojdziesz do niczego.
Co do bólu żołądka itp., to trudno nam tu zgadywać. Jeżeli napiszesz, jak dokładnie wygląda ta dieta, to może coś się rzuci w oczy...
Aeroby 3-4 razy tygodniowo to słuszna sugestia. Ale po szczegóły to już się zwróć do działu Fitness.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w układaniu diety.
