witam wszystkich na forum. Jest to moj pierwszy rozpoczęty temat:)jestem całkowicie zielony w tym temacie więc prosze o wyrozumiałość. Mam 16 lat wzrost 185cm waga 74kg(niby wszystko wporzo) ale wyglądam jak szkieletor:P
Tzn na nogi nie moge aż tak narzekać(są tacy co mają chudsze) ale góra to masakra, same żebra. No i jak się pewnie domyślacie chciałbym to zmienić:)Nie mam dostepu do siłowni czy sprzętu:/ narazie chciałbym zacząć od treningu domowego. Dlatego prosze o napisanie mi jakiegoś dość skutecznego planu treningowego, który poprawi moją sylwetkę. Wiem że mieśni nie zdobywa sie w miesiąc, uzbroiłem sie w cierpliwosć:)
PS. Sorry za jakies bledy zwiazane z układaniem pytania, moze sie za duzo rozpisalem czy cos) a jak czegos waznego nie podalem to napiszcie, zaraz uzupełnie:)
Tzn na nogi nie moge aż tak narzekać(są tacy co mają chudsze) ale góra to masakra, same żebra. No i jak się pewnie domyślacie chciałbym to zmienić:)Nie mam dostepu do siłowni czy sprzętu:/ narazie chciałbym zacząć od treningu domowego. Dlatego prosze o napisanie mi jakiegoś dość skutecznego planu treningowego, który poprawi moją sylwetkę. Wiem że mieśni nie zdobywa sie w miesiąc, uzbroiłem sie w cierpliwosć:)
PS. Sorry za jakies bledy zwiazane z układaniem pytania, moze sie za duzo rozpisalem czy cos) a jak czegos waznego nie podalem to napiszcie, zaraz uzupełnie:)
Krzysztof Piekarz

i tyle jesteś wysoki to wiadomo że nie spuchniesz od razu, ja też cały czas pracuje nad jakąś tam masą i powoli powoli co tam rośnie. Także jeśli nie masz możliwośći wyboru diety ponieważ jadasz na stołówce, to najzwyczaniej w świecie jedz dużo ryżu(np z owocami albo z jogurtem), makaronu(np z serem), ryb. No i ćwicz chłopie ćwicz bo nis samo nie urośnie. Pompeczki w domku na klate jak na początek, brzuszki zebyś od tego ryżyu za bardzo nie popuchnął