Czesc wszystkim, to mój pierwszy post na forum.
A mianowicie mam problem, mam 14 lat, waze 57kg i mam 164cm wzrostu.
NIestety jestem poniewierany nawet przez mniejszych od siebie
NIe chodzi o to ze nie moge się przełmac czy się boje itd.
Ja po prostu nie umiem się bic, a naprawdę chciałbym umiec bo juz mam tego dosyc. Wiele osób poleca mi np. karate.
Niestety nie wchodzi ono w gre. Jak karzdy wie podczas takich ,,ulicznych bójek" wszystk dzieje sie bardzo szybko. Więc nie ma czasu na zbytnie zastanawianie się. Nie chce sie nauczyc tego zeby później demolowac stadiony czy przystanki.
Ja po prostu nie chcę byc poniewierany przez innych. Proszę o pomoc i dziękuje z góry za odpowiedzi
A mianowicie mam problem, mam 14 lat, waze 57kg i mam 164cm wzrostu.
NIestety jestem poniewierany nawet przez mniejszych od siebie
NIe chodzi o to ze nie moge się przełmac czy się boje itd.
Ja po prostu nie umiem się bic, a naprawdę chciałbym umiec bo juz mam tego dosyc. Wiele osób poleca mi np. karate.
Niestety nie wchodzi ono w gre. Jak karzdy wie podczas takich ,,ulicznych bójek" wszystk dzieje sie bardzo szybko. Więc nie ma czasu na zbytnie zastanawianie się. Nie chce sie nauczyc tego zeby później demolowac stadiony czy przystanki.
Ja po prostu nie chcę byc poniewierany przez innych. Proszę o pomoc i dziękuje z góry za odpowiedzi
Krzysztof Piekarz

. Niestety słowami tego problemu nie rozwiążesz. Ja coś o tym wiem, bo sam zarówno w szkole podstawowej jak i w średniej byłem troszkę tępiony(tylko słownie, jakby mnie ktoś zaczął lać to bym oddał) i teraz gdybym mógł cofnąć czas to bym sie postawił. Średnia przyjemność chodzić do szkoły wiedząc, że jak tylko przyjdziesz to zaczną się docinki na twój temat:/.