tzn. w szkole tak się do mnie zwracają, ale na siłowni wiek nie gra roli i wszyscy zwracają się do siebie po imieniu (ewentualnie per Ty). Przynajmniej u mnie tak jest i mi się to podoba. Nie ma osób równych i równiejszych :D
Pozdrawiam i zycze sukcesow
), no i nikt nie robi dymow z tego powodu. Po prostu odpowiedni ludzie sa...Pozdrawiam i zycze sukcesow
Tak,ale dopiero jak nasze dzieci zajmą nasze miejsce a my miejsca naszych rodziców ,jest jednak jeden warunek abyśmy niepotraktowali ich tak jak nas potraktowano.
Wiele lat temu jak zaczynałem swoją przygodę z ,,żelastwem''kupiłem sobie proteine i tekst rodziców :,,w tym wieku /17 lat/bierzesz się za kosy ,my ci na to nie pozwolimy,co będzie z tobą na starość''. Puszka ,,poszła''do kolegi ,zawartość opróżniałem ,,potajemnie'' i do dziś nie mogę im wytłumaczyć że ,,protein'' znaczy białko, tylko głupio się uśmiechają jak im wspominam .
Hm , a może to zazdrość że my mamy a oni nie tyle zaparcia i determinacji aby robić coś w życiu poza oglądniem telewizora .
Pozdrawiam wszystkich małych , dużych ,koksiarzy, czystych bo najważniejsze że robimy to co lubimy i że sprawia nam to przyjemność .
chcesz być jak olbrzym ,to ćwicz jak olbrzym
nie zaglądaj tu: http://www.sfd.pl/temat170674/
Legio patra nostra.
Pozdrawiam i zycze sukcesow w treningach
Pozdrawiam i zycze sukcesow
Nie warto klucic sie z idiota-najpierw was znizy do swojego poziomu a pozniej pokona doswiadczeniem
-----------------------------
Jestem lepiej widoczny?
WIDOCZNIE JESTEM LEPSZY!
-----------------------------
Uczęszczasz na silownie co sezon wakacyjny? lubisz podbierać cieżarki?
TEN TEMAT JEST DLA CIEBIE!
http://www.sfd.pl/temat199328/
. Jestem teraz w szkole i gadałem przed chwilą z kumplem, on bierze, przez pół roku zrobił tylko 8kg, mówię do niego, że przecież na sucho da radę zrobić nawet więcej, a on - 'no da'. Mówił też, że chce dojść do 100kg, teraz waży 86, mówię do niego ćwiczysz lekko ponad rok na dobrej diecie i dobrym treningu, i masz 100kg. Ale 'nie', on woli na koxach, jego wybór. Wiedzę -widać- ma na ten temat słabą, jeśli nie znikomą, stąd tylko te 8kg, cóż :-/. Co do mojego pakowania, na razie trenuję w domku (3 miech jadę, potem zaczynam z prof. siłką) i wiecie, cieszę sie, bo starszemu podoba się to co robię. Pyta mnie ile ważę, mówię mu, że już 65kg (a przed 3 mieszkami było 55kg, nie wiem jak i kiedy to się stało, ale waga pokazuje takie liczby, jakie pokazuje, a ważyłem się na kilku wagach!), pyta mnie też ile mam wzrostu, mówię 178 (on ma 176) i sie zachwyca staruszek, że rosnę i w długości, i w szerokości :P. Rozmawiamy sobie sympatycznie na temat pakowania, ja mówię mu wszystko, mówię mu prawdę, uświadamiam go we wszystkim, staruszek przy tym też się zachwyca
. Rzuca sympatycznymi tekstami "och, zobacz -mówi do brata- ma te muły"
, a przecież na razie mam jeszcze mało w kabelku
. Ale kiedy indziej "chłopie, po co ci to?! Daj sobie spokój, książke poczytaj lepiej!", a ja jakimś filozoficznym zdankiem mu zarzucam, np "jest czas na naukę i na ćwiczenia, chyba dobrze wszystko godzę?!" uczę się dobrze to mogę być 'kozak', albo się drażnię "ksiażkę będę czytał? leje na szkołe, phi, gdzie tam nauka, po co mi nauka", a on się śmieje i "oj, łosiu" (taka domowa ksywa
), albo targam hanetlki sobie a on "ten chłopak mi się podoba, heh, dźwiga te ciężary" - i wszystko śmiechy chichry, także pełen looz. Inaczej jeśłi chodzi o mamcię, ta to zawsze z czymś wyskoczy "jak bym ci kazała przynieść ziemniaki z piwnicy albo przekopać ogródek/zjeść kaszę z serem to byś się nagaaaaaadaaaał", no i taka mama
.(ważna uwaga: nie mieszkam na wsi i nie mam ogródka
) A jeszcze jak jej powiedziałem, że chcę kreatynę kupić, to 'ja ci dam kreatyne' i też w podtekście sterydu, no ale kij, będize ok, wiem, że to w końcu jej wytłumaczę i to rozumnie pojmie, oby..
. Łoooh, alem sie rozpisał o bzdetach, samo życie...
ps a jak by mnie ktoś posądził kox, to byłby to dla mnie komplement, w końcu widać efekty po ćwiczeniu na sucho, a jeśli moje efekty porównuje się do 'steryda' to nic tylko powód do dumy, wziąłbym to na looza, pośmiał się z tego, sam coś dopowiedział na swoją 'niekorzyść', a wszystko żartem, i na koniec 'nie no tak naprawdę nic nie brałem' - a jestem raczej wiarygodny
. POzdro.
ps2 wyskoczyło mi, że przkroczyłem limit buziek :D, więc poodejmowałem 'minusy' od kilku emotów. :D
Nie warto klucic sie z idiota-najpierw was znizy do swojego poziomu a pozniej pokona doswiadczeniem
-----------------------------
Jestem lepiej widoczny?
WIDOCZNIE JESTEM LEPSZY!
-----------------------------
Uczęszczasz na silownie co sezon wakacyjny? lubisz podbierać cieżarki?
TEN TEMAT JEST DLA CIEBIE!
http://www.sfd.pl/temat199328/
p.s.
ja tak dziękuje po cichu
pozdrawiam
chcesz być jak olbrzym ,to ćwicz jak olbrzym
nie zaglądaj tu: http://www.sfd.pl/temat170674/
Legio patra nostra.