Musze się wtrącić chłopaki bo odczuwam jakąś nagonkę na naszego młodego kolegę o ksywie kiwik. Ludzie przecież nie każdy wchodzi na to forum z super wiedzą. W dopingu go gonią, w suplementacji też docinają więc gdzie ma się udać? Chłopak ma 16 latek i nie oczekujcie że wszystko będzie wiedział, ja w wieku 16 lat nie wiedziałęm co to jest gryf (myślałem, że to taki ptak :) To dzięki temu forum, waszym radom, podpowiedziom i wskazówkom stałem się duuuużo mądrzejszy, teoria z forum sfd pozwoliła na dobre przygotowanie teoretyczne, praktyka przyszła na siłowni.
Śmiejecie się z niego, że nie ma czego rzeźbić, ale skąd wy możecie wiedzieć na jakie chłopak nastawił się rezultaty i co chce osiągnąć. Może mu 27 w bicu wystarczy, nie każdy musi mieć 40. Zresztą robienie masy w wieku 16 lat, kiedy organzim rozwija się naturalnie jest głupotą. Dojdzie do pewnego wieku i zacznie przybierać na wadze.
Jeszcze jedno rzuciło mi się na SFD - wasz krytyczny pogląd na HMB. Wiem skąd się to bierze, pewnie szkoda wam kasy i cierpliwości. HMB działa pod warunkiem, że będzie przyjmowane regularnie conajmniej 3 miesiące i w dawkach trochę większych niż piszą na opakowaniach. Działa to nie znaczy, że efekty podobne są do koksu.
Kiwik na rzeźbę HMB jest idealne, ale tak jak już wspomniałem minimum 3 miesiące, wiem to z osobistego doświadczenia, na zimę robię cykl na masę siłę i wytrzymałość, a na początku marca przechodzę na rzeźbę - tu głownie HMB (biorę mniej więcej do lipca)i efedryna (jeśli zajdzie taka potrzeba). Białko sobie odpuść bo młody jesteś i pewnie kasy za wiele się nie przelewa. Poczytaj w dziale "Odżywianie" jakie są zasady stosowania diety w okresie robienia rzeźby i w dziale Trening -
jak trenować na rzeźbę. Acha i jeszcze jedno - nie szukaj drogi na skróty w dziale "Doping" bo daleko nie zajedziesz. Młody jesteś i szkoda twojego zdrowia, a efekty po koksach typu metka spyną wraz z odstawieniem tego cud-sterydu.
P.S. Chłopaki tylko mnie nie zabijcie za wstawienie się za kiwikiem, ale jakoś mi się szkoda go zrobiło, wszędzie na niego najeżdząją - młodych trzeba uczyć a nie gonić. Kiedyś dorosną i będą uczyć innych, a my (wtedy już dziadki) będziemy na emeryturze. A co do HMB? Na mnie działa, ale mam sporo kolesi którzy brali tyle samo co ja i raczej nie podziałało, ale wiem jak się odżywiali i trenowali więc pewnie dlatego nie podziałało. Pozdrawiam was wszystkich.